08.11.2016 10:30

Ewan McGregor zdradza szczegóły "T2 Tranispotting". Bohaterowie już nie są szalonymi dwudziestolatkami

Inne tempo, nowa energia. Czekamy na ciąg dalszy jednej z najbardziej ekscytujących historii lat 90. 

"Trainspotting" 1996

Fotografia: materiały prasowe

Film Danny'ego Boyle'a z 1996 roku określany jest jako przełomowy, kultowy. Z pewnością to trafny portret społeczności klubowej połowy lat 90. Twórcom udało się uniknąć przesady i sztuczności, choć świat przedstawiony szokuje. Jednak celem reżysera było przedstawienie ciemnej strony brytyjskiego clubbingu, bogatej w twarde narkotyki i choroby weneryczne.

Oprócz tego, że "Trainspotting" wypromował twórców muzyki takich jak Underworld (z hitem "Born Slippy"), otworzył drzwi do międzynarodowej kariery popularnym dziś aktorom, przede wszystkim Ewanowi McGregorowi. Swoją pozycję umocnił Jonny Lee Miller, świat poznał Kelly McDonald. To właśnie McGregor - filmowy Renton, najbardziej charakterystyczny bohater "Trainspotting", udzielił wywiadu, w którym opowiedział o szczegółach "T2:Trainspotting", który wejdzie na ekrany kin 27 stycznia 2017 roku.

Inna energia

McGregor dołączył do ekipy sequela filmu z 1996 roku zaraz po zakończeniu swojego własnego filmu stworzonego na podstawie powieści Philipa Rotha- "American Pastoral". Z Boylem na planie spotkał się po raz pierwszy po prawie 20 latach. W tym czasie współpraca Ewana i Danny'ego nie była możliwa, ponieważ artyści byli skonfliktowani - a to dlatego, że reżyser nie obsadził aktora w jednym ze swoich najważniejszych filmów w karierze - "Niebiańskiej plaży". Zamiast Szkota wybrał Leonardo DiCaprio, mimo że wydawało się, że McGregor jest jedynym kandydatem.

"

Bardzo mi się podobało. Świetnie, że po mojej reżyserskiej przygodzie mogłem wrócić do pracy z jednym z moich ulubionych reżyserów. To było wspaniałe doświadczenie - móc ponownie pracować z Kelly, Jonnym, Bobbym Carlylem i Ewenem Bremnerem. Znów mówić słowami scenarzysty Johna Hodge’a. Nie pracowałem z nim od "Życia mniej zwyczajnego" z 1997 roku. To bardzo długo, a zawsze ceniłem jego twórczość – powiedział w rozmowie z portalem Independent.co.uk. "

Aktor studzi entuzjazm, a może uspokaja tych, którzy oczekują, że sequel będzie miał podobne, szalone tempo, jak film sprzed dwóch dekad. Nie staraliśmy się ponownie stworzyć "Trainspotting". Nowy film ma swoje własne tempo, swój własny rytm, ma niepowtarzalną energię, inną niż energia filmu o dwudziestolatkach. Bohaterowie przecież już nimi nie – wyznał dziennikarzowi Independent.co.uk Szkot. 

"Transporting" zarobił zawrotną sumę 280 milionów złotych. Scenariusz Hodge’a nominowany był do Oscara, otrzymał nagrodę BAFTA. Wygrał Warszawski Festiwal Filmowy jako najlepszy obraz roku, a także otrzymał Czeskiego Lwa. W 2007 roku redaktorzy "Vanity Fair" uznali, że ścieżka dźwiękowa jest siódmą najlepszą w historii światowej kinematografii.

Komentarze