18.08.2016 13:14

Fani "Gry o tron" od roku martwią się o Jona Snowa. Kit Harington zdradził, czy jest ku temu powód

Jon Snow żyje, ale wielbiciele serialu nauczyli się, że niczego nie mogą być pewni. Czy ich obawy są słuszne?

Kit Harington w "Grze o tron"

Fotografia: materiały prasowe

Przed rozpoczęciem szóstego sezonu "Gry o Tron" fanów nurtowało tylko jedno pytanie: czy Jon Snow będzie żył? Jeśli tak, to czy powróci jako żywy, a może okaże się, że ciosy zadane mu w ostatnim odcinku piątego sezonu nie były śmiertelne? Niepokoju nie łagodził fakt, że media co kilka miesięcy udostępniały zdjęcia paparazzich, którzy przyłapywali Kita Haringtona na planie zdjęciowym w Północnej Irlandii. 

Szósty sezon jednych widzów pozytywnie zaskoczył, inni byli zawiedzeni tym, że Jon Snow tak po prostu został przywrócony do życia przez Melisandrę - Czerwona Kapłanka potrzebowała tylko jednego zaklęcia. Kit Harington o tym, jak trudno było mu wytrwać w zakazie opowiadania o roli jego bohatera w nowym sezonie serialu i o tym, dlaczego Snow jest bezpieczny opowiedział w wywiadzie dla portalu "The Wrap". 

Przed emisją szóstego sezonu aktor czuł, że wbrew pozorom może sobie pozwolić na większą swobodę w kontaktach z mediami. Miał wymówkę, aby nie musieć z nimi rozmawiać, ponieważ oficjalnie jego postać była martwa. Nie był zmuszany do udzielania wywiadów, a szum medialny mógł obserwować z bezpiecznej perspektywy, jednocześnie będąc w centrum zainteresowania. 

Snow pewny siebie

Kit Harington przyznał, że przed rozpoczęciem zdjęć wiedział, że wróci do żywych, ale nie wiedział tak naprawdę jak to się stanie. Aktorzy "Gry o Tron" dostają scenariusz na dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć. Dlatego nawet gdyby chciał zdradzić komuś tajemnicę życia po śmierci Jona Snowa, nie miałby pojęcia, co ma mówić. Teraz, kiedy mimo plotek o opóźnieniu się zdjęć do siódmego sezonu serialu wiadomo, że jego premiera odbędzie się w czerwcu 2017 roku, Harington wciąż nie ma pewności, jakie będą losy Snowa. Jednak nie boi się, że straci pracę.

"

Czuję, że jestem jednym z tych aktorów, który powinien czuć się bezpiecznie. Może nie powinienem tego mówić. Jon Snow mógłby umrzeć w następnym sezonie, ale czuję się bardzo pewnie, ponieważ jeśli wróciłem do życia w drugim odcinku, scenarzyści popełniliby błąd zabijając mnie niedługo potem. Dzięki temu, w tym sezonie czułem się bardzo pewnie – powiedział Kit Harington w rozmowie z "The Wrap".  "

Pamiętajmy jednak, że niemal do samego końca żaden aktor nie ma pewności, jakie będą jego losy w nowym sezonie. Miejmy jednak nadzieję, że jeden z ulubionych bohaterów "Gry o Tron" wygra jeszcze niejedną serialową bitwę. 

Komentarze