21.09.2016 10:11

Jared Leto zagra Andy'ego Warhola. To trudne zadanie, ale aktor marzył o takiej szansie

Ten film zapowiada się świetnie. Nadzieją napawa dobry scenariusz na podstawie biografii Warhola i aktor, któremu zależy na udowodnieniu swojej wartości.

Jared Leto w roli Andy'ego Warhola

Fotografia: ONS/ East News

Jared Leto nie był zadowolony ze swojej roli w filmie "Legion Samobójców". W wywiadach mówił nawet o poczuciu zawodu, jakiego doznał oglądając film. Wydaje się więc, że czeka na rolę, która pomoże mu udowodnić światu, że jest doskonałym aktorem, tym samym, którego świat pokochał w filmie Darrena Aronofsky'ego z 2000 roku "Requiem dla snu". Ostatnie lata niestety nie plasują go w ścisłej czołówce i wydaje się, że powinien skupić się na karierze muzycznej.

Aktor wykupił prawa do książki "Warhol: The Biography" z 1989 roku. Teraz okazuje się, że zagra główną rolę w filmie stworzonym na jej podstawie. Na szczęście pisanie scenariusza producenci powierzyli uznanemu profesjonaliście, Terencowi Winterowi. Jest on autorem hitów takich jak "Wilk z Wall Street" czy świetnego serialu "Zakazane Imperium" i kultowej "Rodziny Soprano". Niebawem na pewno poznamy kolejne znane nazwiska, które zaangażują się w produkcję - fabuła daje duże możliwości, dlatego niejedna osoba będzie chciała dorzuć swoje trzy grosze.

Nie jest tajemnicą, że jeden z najsłynniejszych artystów 20. wieku był homoseksualistą. Jared Leto udowodnił rolą transseksualnej kobiety w filmie "Witaj w klubie", że doskonale czuje się w rolach osób LGBT. W 2014 roku za wcielenie się w Ryon został doceniony Oscarem. Być może liczy na to, że kreacja Andy'ego Warhola pomoże mu zyskać w oczach widzów i krytyków. Plotki głoszą, że aktor tak intensywnie przygotowuje się do roli, że został przyłapany w supermarkecie obładowany puszkami zupy pomidorowej

Komentarze