07.11.2016 12:47

Już wiadomo, kto zagra Freddiego Mercury'ego. To naprawdę duże zaskoczenie

O tym, że aktor mający egipskie korzenie wcieli się w postać brytyjskiego artysty poinformował Bryan Singer, reżyser "Bohemian Rhapsody".

Freddie Mercury

Fotografia: ONS

O tym filmie mówi się już od lat. To, że "Bohemian Rhapsody", biograficzny film poświęcony wokaliście Queen powstanie, było niemal pewne. Wystarczyło skompletować obsadę i zabrać się do pracy. 

Od lat też zastanawiano się, kto Freddiego Mercury'ego powinien zagrać. Wybór nie był prosty - potrzebny jest ktoś kto nie tylko wygląda podobnie, ale też będzie potrafił wcielić się w postać charyzmatycznego wokalisty. Dziś wszystko już jest jasne - wybór padł na Ramiego Maleka, znanego z roli hakera Elliota Aldersona w popularnym serialu "Mr. Robot", za którą otrzymał nagrodę Emmy. O swoim wyborze reżyser Bryan Singer poinformował na Instagramie. 

Jak donosi Comingsoon.net, pierwotnie chciano do roli Freddiego Mercury’ego zaangażować komika Sacha Barona Cohena, popularnego "Borata". Nie podano oficjalnie dlaczego ten pomysł upadł, spekuluje się jednak, że aktor nie dogadał się z Brianem Mayem i Rogerem Taylorem, gitarzystą i perkusistą zespołu Queen.

freddie

Fotografia: ONS

Podróż w czasie

Nie wiadomo jeszcze, o czym konkretnie opowiadać będzie film. Czy Bryan Singer skupi się bardziej na muzycznych osiągnięciach Mercury’ego, czy może pokaże przede wszystkim imprezy, seks i narkotyki, których w życiu aktora było przecież pełno. Wiemy na pewno, że będzie to film o burzliwym życiu wokalisty i zapewne podróż w czasie. Grupa Queen założona została w 1970 roku, a już 21 lat później muzyk zmarł z powodu komplikacji wywołanych przez AIDS.

Kiedy film zobaczymy na dużym ekranie, niestety jeszcze nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że scenariuszem "Bohemian Rhapsody" zajmie się Anthony McCarten, który przygotował także scenariusz do filmu "Teoria wszystkiego" opowiadającym historię genialnego naukowca Stephena Hawkinga.

Bez względu na to, w jaki sposób w filmie przedstawiony zostanie legendarny muzyk, produkcja na pewno przyciągnie do kin rzesze fanów zespołu Queen. I dobrze, bo piosenek takich jak "Bohemian Rhapsody", "Radio Ga Ga", czy "I Want It All" nigdy za wiele. 

Komentarze