16.08.2016 11:57

Konflikt filmowców zażegnany. Do walki o Oscary wraca silny gracz

Po roku nieobecności na gali Oscarów, Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ponownie przyjmie zgłoszenie od Ukrainy. 

"Plemię"

Fotografia: materiały prasowe

Ukraina po rocznym zakazie zgłaszania filmów dostała od Akademii zielone światło i w tym roku produkcja z tego kraju jest mile widziana w walce o nominację w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. W 2015 roku komisja z Ukrainy spóźniła się z przesłaniem zgłoszenia do Akademii. Skutkiem tego kroku była zmarnowana szansa na Oscara, choć ukraiński potencjalny kandydat - "Plemię" zdobył pozytywne recenzje krytyków i wygrywał prestiżowe festiwale na całym świecie. 

Jak podaje The Hollywood Reporter - wszytko zaczęło się w  2014 roku, kiedy ukraińska komisja oscarowa wprowadziła nowe zasady selekcji filmów do nagrody Akademii, które budziły wątpliwości. Spore kontrowersje wywołała również nominacja do długiej listy filmu „Przewodnik”, który opowiada o przedwojennej historii Ukrainy. Wielu artystów nie zgadzało się z tym wyborem ze względu na konflikt interesów, a reżyser filmu „Plemię” ujawnił, że w komisji zasiadają trzy osoby z produkcji „Przewodnika”. 

Stowarzyszenie ukraińskich producentów zaoponowało przeciwko zmianom w regulaminie wyboru filmów do długiej listy i procedur głosowania. W efekcie w zeszłym roku Ukraina nie zdążyła zgłosić żadnego filmu do konkursu. Tego lata ukraińskie stowarzyszenia filmowe doszły do porozumienia i film wytypowany przez ukraińską komisję do długiej listy będzie miał szansę na nominację do najbardziej pożądanej nagrody na świecie.

Komentarze