14.10.2016 11:20

"Król lew" wraca w filmowej wersji. Wyreżyseruje go twórca "Iron Mana"

Na ten film czekają wszyscy miłośnicy lat 90. Poruszająca historia lwiego królewicza prawdopodobnie będzie jeszcze bardziej poruszająca.

"Król Lew"

Fotografia: materiały promocyjne

Wraca "Alladyn", musi wrócić również "Król Lew". Trwają rozmowy przed rozpoczęciem produkcji filmowej wersji hitu Disneya z 1994 roku. Historię małego Simby i jego rodziny prawdopodobnie wyreżyseruje Jon Favreau, twórca spektakularnych filmów akcji o przygodach Iron Mana. Scenariusz do filmu napisze Jeff Nathanson, który stworzył piątą część "Piratów z Karaibów", "Indianę Jonesa i królestwo kryształowej czaszki", a wcześniej hit z Leonardo Di Caprio i Tomem Hanksem "Złap mnie jeśli potrafisz".

Jon Favreau wydaje się być jedynym wyborem, jeśli chodzi o reżyserię filmu, w którym nie zagra ani jedna postać ludzka. W kwietniu 2016 roku mieliśmy okazję podziwiać jego filmową wersję "Księgi Dżungli". Film cieszył się dużym zainteresowaniem widzów i zarobił prawie 10 milionów dolarów. Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego możemy spodziewać się, że "Król Lew" będzie jeszcze lepszy niż pierwowzór, choć reżyser już zapowiedział, że w pracy posłuży się tą samą technologią i wykorzysta podobne efekty specjalne.  

"Król Lew" zarobił 10 milionów dolarów, co jak na połowę lat 90. było pokaźną sumą, ale również otrzymał 5 prestiżowych nagród - w tym Oscara za muzykę i Złotego Globa za najlepszą komedię. Piosenka Eltona Johna "Can You Feel The Love Tonight" stała się hitem, do tej pory uznawana jest za jednej z najlepszych utworów filmowych w historii. Animacja odczekała się kilku sequeli - jako jedna z pierwszych bajek z wytwórni Walta Disneya. Nie wiadomo, jak długo będziemy musieli poczekać na efekty współpracy panów Nathansona i Favreau, ponieważ panowie jeszcze "nie weszli do studia".

Komentarze