07.09.2016 12:46

Ludzie rządzą się sztuką Banksy'ego wbrew jego woli. Ten dokument otwiera oczy

Kiedy charakterystyczny szczur pojawi się na którymś z budynków, natychmiast jest zabierany do galerii. Te prace, których nie da się ukraść, są teraz popularniejsze od Mony Lisy.

Banksy

Fotografia: screen z YouTube.com

Banksy to najsłynniejszy artysta streetartowy w historii. Świadczą o tym kolejne wydania albumów z jego twórczością, liczba pamiątek w miejscach, w których kiedyś pojawiły się jego prace. Ludzie widząc jego dzieła tracą głowę. Ustawiają się pod nim większe kolejki niż pod najsłynniejszym dziełem Leonardo Da Vinci w Luwrze. Film dokumentalny "Saving Banksy" opowiada właśnie o tej historii.

Głównym założeniem artysty zdaje się być uświadamianie społeczeństwu hipokryzji i największych problemów świata, współcześnie można go też czasem nazwać trollem. Jego siłą jest to, że jeszcze nigdy nie dał się przyłapać podczas malowania ścian, bo w wielu miejscach na świecie trafiłby za to do aresztu, co mogłoby doprowadzić do ujawnienia jego tożsamości. Jednak jego twórczość wymknęła się spod kontroli już dobrą dekadę temu, kiedy światowe gwiazdy takie jak Brad Pitt zaczęły chwalić się, że w swoich kolekcjach mają prace wykonane przez Banksy’ego, a w londyńskim Candem Town zaczęto sprzedawać koszulki z jego dziełami. Mniej więcej wtedy media mainstreamowe zaczęły zastanawiać się, kim jest.

Wyceniają to, co jest bezcenne

Trailer do "Saving Banksy" pokazuje inną stronę medalu jego działalności. Otóż artysta, który nienawidzi konsumpcjonizmu, stał się jednym z jego bohaterów. Kiedy zostawi na ulicy nowy mural, natychmiast pojawiają się ludzie, którzy chcą na nim zarobić. I tak wycinają deska po desce sidingowe elewacje, na których widnieje wizerunek charakterystycznego szczura, ściągają tynk, rozbierają ściany cegła po cegle, aby potem, w galerii sztuki odbudować to dzieło, wstawić je za szkło, a potem wystawić na aukcję i sprzedać nawet za 700 tysięcy dolarów.

Premiera "Saving Banksy" odbyła się w kwietniu 2016 roku, ale dopiero teraz opublikowano trailer numer dwa, który dokładnie pokazuje, czym jest teraz sława Banksy’ego. Na ten temat wypowiadają się najsłynniejsi grafficiarze na świecie, którzy nie boją się pokazać swojej twarzy. Artyści zastanawiają się, czy sprzedaż i wystawianie sztuki ulicznej w galeriach jest etyczna. Z pewnością jest zaprzeczeniem głównej idei streetartu.

Komentarze