28.11.2016 10:54

Martin Scorsese do niedawna był wrogiem chrześcijan. Teraz "Milczenie" zadebiutuje w Watykanie

Pierwszymi recenzentami poruszającego filmu Scorsese będą zakonnicy. 

Martin Scorsese

Fotografia: East News

W 1988 roku odbyła się premiera "Ostatniego kuszenia Chrystusa" Martina Scorsese. Film określany był wtedy jako obraz, który ma nieodwracalną moc niszczenia dusz. W roli Jezusa wystąpił doskonały Willem Dafoe. Jego bohater staje przed wyborem poświęcenia swojego życia dla przeznaczenia, czyli zbawienia ludzkości przez śmierć na krzyżu, lub porzucenie tego obowiązku na rzecz normalnego, spokojnego życia. 

Kontrowersyjny film krytykowany był przez środowiska chrześcijańskie, a sam Scorsese uznawany za artystę wrogiego religii, zbyt kontrowersyjnego, który być może pragnie zniechęcić ludzi religijnych do wiary. Już 22 grudnia 2016 roku do kin wejdzie kolejny, głośny film amerykańskiego wirtuoza - "Milczenie". Jednak już 29 listopada 2016 roku odbędzie się jego specjalny pokaz przedpremierowy - w Watykanie.

Andrew Garfield

Fotografia: materiały promocyjne

Jezuici w obronie wiary

Ten fakt, biorąc pod uwagę trudne relacje Scorsese z wiarą, dziwi. Co więcej, seans nie odbędzie się w kinie, ale w jezuickim Papieskim Instytucie Wschodnim. Mimo że papież Franciszek wywodzi się z zakonu jezuitów, jak podaje "The Guardian", nie będzie obecny na projekcji. Widownią będzie za to 400 księży i gości, a na sali do ich dyspozycji będzie gotowy na dyskusję Scorsese. 

"Milczenie" to obraz powstały na podstawie powieści japońskiego pisarza Shūsaku Endō. Film opowiada o dwóch jezuitach wysłanych do Japonii, w czasie działaności Ukrytych Chrześcijan w XVII wieku, kiedy to wiara chrześcijańska była surowo karana. W rolach misjonarzy, którzy przyjeżdżają do Azji w poszukiwaniu swojego zaginionego mentora (Liam Neeson), zobaczymy zyskujących coraz większe uznanie krytyki Andrewa Garfielda i Adama Drivera. 

Adam Driver

Fotografia: materiały promocyjne

Siedem dni milczenia

Młodzi aktorzy, aby przygotować się do swoich ról, spotykali się z jezuitami, którzy udzielali im rad. Zakonnicy pomagali im również przejść przez siedem dni całkowitej ciszy w zakonie w Walii. Artyści w rozmowie z "The New York Times" przyznali, że były to najbardziej wymagające role w ich karierze. 

"

Nawet jeśli miałbym dziesięć lat na przygotowania do tej roli, nie byłby to wystarczający czas – powiedział Garfield, którzy przygotowywał się przez rok. "

Okazuje się, że aktorzy poczuli, że przygotowania do "Milczenia" pomogły nie tylko w lepszym odegraniu ról, ale również miały pozytywny wpływ na rozwój ich duchowości. Podczas tygodniowego, milczącego pobytu u walijskich jezuitów, ponoć naprawdę zastanawiali się nad cierpieniem Jezusa, modlili się i razem z Jezusem cierpieli. Ich wiara tym samym została wzmocniona.

Być może dlatego Scorsese uznał, że premiera może odbyć się tylko w gronie duchownych, którym uczucia przedstawione w filmie są najbardziej bliskie. "Milczenie" miało być najdłuższym filmem w karierze 74-letniego reżysera. Ostateczna wersja będzie trwała jednak nieco ponad 2,5 godziny. Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie obraz będzie wyświetlany w polskich kinach.

Komentarze