03.11.2016 13:19

Mel Gibson zdradził szczegóły drugiej części "Pasji". Ten film na pewno wzbudzi kontrowersje

Wielbiciele twórczości reżysera muszą przygotować się na kilka niespodzianek, które w niektórych środowiskach mogą wywołać skandal.

Mel Gibson

Fotografia: ONS

O tym, że film "Pasja" Mela Gibsona doczeka się kontynuacji wiadomo było już od pewnego czasu. W tajemnicy jednak trzymano wszelkie szczegóły związane z produkcją.

Dziś wiemy trochę więcej, ponieważ Mel Gibson był gwiazdą talk-show Stephana Colberta i w programie podzielił się z widzami informacjami dotyczącymi kolejnej części "Pasji". Za scenariusz odpowiedzialny będzie Randall Wallace, scenarzysta filmu "Braveheart - Waleczne serce", za który Mel Gibson otrzymał Oscara. Wiadomo też, że druga część filmu zatytułowana będzie "Resurrection" ("Zmartwychwstanie"). O czym będzie opowiadać? Jak zwykle w przypadku aktora, spodziewać się możemy wielu niespodzianek. On sam zapowiada, że przy tworzeniu filmu da się ponieść wyobraźni. 

"

Film nie będzie chronologicznym zapisem wydarzeń, to byłoby nudne. Moglibyście powiedzieć: "Ach, czytaliśmy o tym". Chcę opowiedzieć o tym wszystkim, co stało się wokół tego wydarzenia - powiedział gwiazdor w programie Stephana Colberta. "

Jak podkreślił Mel Gibson, na premierę filmu będziemy musieli niestety trochę poczekać. Najwcześniej produkcja na ekrany kin wejdzie za 3 lata. Zdaniem aktora, realizacja tak dużego projektu jakim jest druga część "Pasji", musi potrwać. Choć premiera filmu odbędzie się dopiero za kilka lat, śmiało możemy obstawiać, że będzie kolejnym kinowym przebojem. Bardzo prawdopodobne, że "Zmartwychwstanie" powtórzy sukces "Pasji", która na dużym ekranie zagościła w 2004 roku. Wówczas, jak podaje Hollywoodreporter.com, zarobiła 612 milionów dolarów przy 30-milionowym budżecie i szybko stała się najbardziej dochodowym filmem dla dorosłych. 

"Pasja" opowiada o ostatnich 12 godzinach z życia Jezusa Chrystusa. W dniu premiery wzbudził wiele kontrowersji. Zarzucano mu przede wszystkim, że mękę i śmierć Jezusa ukazuje w zbyt brutalny sposób, z dużym okrucieństwem. Również środowiska żydowskie miały zastrzeżenia. Dopatrywały się bowiem antysemityzmu w sportretowaniu kapłanów. Jak będzie w przypadku "Resurrection", tego jeszcze nie wiemy. Spodziewać się jednak możemy porównywalnej dawki emocji i wielu skrajnych opinii. 

Komentarze