14.10.2016 10:26

Najgorszy reżyser świata powraca w nowym thrillerze o złodziejach zębów. To konkurencja dla "Pokoju"

Ogromną sztuką jest robić coś bardzo źle i mimo wszystko mieć rzesze fanów. Tommy Wiseau jest pod tym względem twórcą wybitnym.

Tommy Wiseau "Best Friends"

Fotografia: www.youtube.com

Tommy Wiseau jest uznawany za najgorszego reżysera na świecie. Jego film "The Room" z 2003 roku zapewnił mu sławę i wiernych fanów. Mężczyzna uznawany jest za mistrza złego kina, choć nie jest pewne, czy zła jakość jego produkcji i jego marna gra aktorska jest zamierzona, czy on po prostu kocha robić filmy, ale tego nie potrafi.

Od czasów "The Room" Tommy Wiseau, który prawdopodobnie pochodzi z Polski, nakręcił jeszcze film dokumentalny "Homeless in America" i sitcom "Neighbors". Jednak to gwiazda jego debiutu świeci najmocniej. Wkrótce odbędzie się premiera obrazu, który może być poważną konkurencją dla "Pokoju". Zwiastun "Best F®iends" przepełniony jest absurdem, złą grą aktorską, jeszcze gorszymi charakteryzacjami i tanią grozą. 

Absurdalna fabuła

Postać grana przez reżysera samotnie prowadzi zakład pogrzebowy. Pewnego dnia spotyka na ulicy zakrwawionego, załamanego człowieka (najlepszy - najgorszy aktor Greg Sestero), który błaga o pomoc. Potrzebuje pieniędzy na kurs karate, aby z odbić rodzinę porwaną przez ninja. Zamiast zapomogi bohater Tommy'ego Wiseau proponuje mu pracę, która ma polegać na… wykradaniu zębów zmarłym. Brzmi to absurdalnie, jednak to, co dzieje się później, nie każdemu zmieści się w głowie. Może tylko prawdziwym miłośnikom kina najgorszego gatunku. 

Tommy Wiseau niestety nie jest reżyserem filmu, który miejmy nadzieję wkrótce wejdzie do kin. Jest nim Gary Fong, były fotograf ślubny, wynalazca i scenarzysta. Jako reżyser nie ma dużego doświadczenia, jednak dla fanów najgorszych filmów na świecie to dobra informacja.

Komentarze