18.10.2016 14:01

Nie tylko "Powidoki" z szansą na Oscara. Polskie reżyserki są w doskonałej formie

Polskie kobiety są silne i niezależne. Widać to nawet w kinematografii. 

"Hycel" Daria Wroszek

Fotografia: www.vimeo.com

Aż pięć polskich filmów ma szanse na zdobycie nominacji do Oscara. Dwa filmy dokumentalne i trzy filmy krótkometrażowe - wszystkie stworzone są przez kobiety. Najwyższy czas na zdetronizowanie Agnieszki Holland, która do tej pory aż trzy razy była nominowana do Oscara i powtórzyć sukces Anety Kopacz sprzed roku, kiedy otrzymała nominację za dokument "Joanna"

Przed pięcioma polskimi filmami jeszcze długa droga. Jednak zakwalifikowały się do wstępnej listy kandydatów. Kolejny krok to miejsce na shortliście, a potem już tylko nominacje. Konkurencja co roku jest bardzo duża, a Amerykańska Akademia Filmowa jak zwykle jest wymagająca. Pierwszeństwo mają dokumenty i krótkie metraże z USA, dlatego nominowane filmy muszą być na najwyższym poziomie i muszą budzić emocje. Tak jak w 2015 roku "Nasza Klątwa" Tomasza Śliwińskiego i "Joanna" Anety Kopacz. Drogą do nominacji są nagrody otrzymywane podczas licznych festiwali filmowych z całego świata. 

O życiową szansę na sukces walczą dwa wielokrotnie nagradzane dokumenty krótkometrażowe "Koniec świata" Moniki Pawluczuk, wyprodukowane przez Wajda Studio i "Więzi" stworzone przez Zofię Kowalewską, studentkę reżyserii w łódzkiej PWSFTviT. "Koniec Świata" znany jest publiczności amerykańskiej, w 2015 roku otrzymał nagrodę główną na festiwalu Hot Springs, dzięki czemu ma szansę na nominację. "Więzi" uhonorowane zostały Srebrnym Smokiem podczas Krakowskiego Festiwalu Filmowego, który jest jednym z mostów prowadzących za Ocean. 

Filmy krótkometrażowe, które powalczą o miejsce na shortliście, to poruszające dzieła zasługujące na uznanie świata. "Niewidzialne" Zofii Pręgowskiej to historia niewidomej, starej poetki, która zachwyca wrażliwością. Film "Lokatorki" w reżyserii Klary Kochańskiej opowiada o dramatycznym losie walczącej o przetrwanie trzydziestolatki, a "Hycel" Darii Wroszek, to jak sam tytuł wskazuje, to historia mężczyzny łapiącego bezdomne psy. Każdy z obrazów doceniony był na liczącym się na świecie festiwalu filmowym, który współpracuje z Amerykańską Akademią Filmową. 

O tym, który film będzie miał szansę na Oscara dowiemy się na początku 2017 roku. Miejmy nadzieję, że dobra passa naszego kina kobiecego trwa i gala Oscarów będzie tak szczęśliwa, jak w 2015 roku.

Komentarze