30.11.2016 13:43

Filmy niekoniecznie są oparte na faktach. Tylko "Selma" jest prawdziwa

Mówi się, że życie pisze najlepsze scenariusze. To nie do końca prawda. 

Scena z filmu "Selma"

Fotografia: materiały prasowe

Film oparty na faktach historycznych z historią może mieć niewiele wspólnego. Tak naprawdę stwierdzenie to zakłada, że fakty są zmodyfikowane tak, aby widz się nie nudził. Wyraz "oparty" nie dopuszcza błędu - jest asekuracją dla scenarzystów, kiedy ktoś oskarży ich o nieprawdę. Strona "Information is Beautiful" zyskała rozgłos publikując wyniki badań przeprowadzonych na oscarowych filmach historycznych, wyprodukowanych po 2010 roku. Okazuje się, że faktów trzymali się tylko twórcy "Selmy".

"Selma" to obraz Avy DuVernay, który powstał na podstawie scenariusza Paula Webba. W 2015 roku otrzymał nominację w kategorii najlepszy film. To poruszająca historia Martina Luthera Kinga, który poświęcił swoje życie walce o prawa czarnoskórych w USA. Badacze z Information is Beautiful" przeanalizowali wszystkie sceny i odkryli, że "Selma" jest aż w 100% zgodna z historią. Okazuje się, że pozostałe filmy oparte na faktach o wiele bardziej mijają się z prawdą.

Film ciekawy, czyli niezgodny z faktami

Drugim najbardziej autentycznym filmem pod względem trzymania się faktów jest "Big Short" Adama McKaya z 2015 roku. Obraz o kryzysie gospodarczym w 2008 roku jest zgodny z prawdą w 91,4%. Na trzecim miejscu wyróżnia się "Most Szpiegów" Stevena Spielberga, również z 2015 roku. Nagrodzona przez Akademię produkcja o amerykańskim prawniku, który ratuje rosyjskiego szpiega przed wyrokiem śmierci jest prawdziwa w 89,9%. 

Filmy, które można obejrzeć z lekkim niedowierzaniem, to "Zniewolony. 12 Years a Slave" - 88,1% prawdy, sportowy "Wyścig" - 81,9% prawdy, "Spotlight" - prawdziwy w 81,6% i "Kapitan Philips" z 2013 - zgodny z historią w 81,4%. Są jednak filmy, które mimo że dotykają historii, nie powinny być traktowane jako źródło wiedzy. Najbardziej mija się z prawdą "Gra Tajemnic" 2014 roku w reżyserii Mortena Tylduma, stworzony na podstawie scenariusza Grahama Moora. Obraz ten w 2015 roku otrzymał Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany i opowiada o twórcy Enigmy. "Gra tajemnic" jest prawdziwa tylko w 41,4%.

Nie warto ufać również "Snajperowi" Clinta Eastwooda, do którego scenariusz napisał Jason Hall. Historia najlepszego snajpera amerykańskiego Navy SEALs jest zgodna z faktami w 56,9%. Tylko 61,4% prawdy jest w "Witaj w klubie" Jean-Marca Vallee z 2013 roku, czyli w historii Ronie Woodroofa, który w połowie lat 80. pracował nad systemem zdobywania leków dla chorych na AIDS. 

Komentarze