10.02.2017 11:11

Patryk Vega nie wyreżyseruje kolejnej części "Pitbulla". "Nie chcę nakręcić filmu, którego będę się wstydził"

Miejsce Patryka Vegi zajmie inny reżyser i to on będzie odpowiedzialny za ostatnią część "Pitbulla". 

Patryk Vega

Fotografia: East News

Patryk Vega nie wyreżyseruje kolejnej części "Pitbulla". Mimo że ostatnia produkcja "Pitbull. Niebezpieczne Kobiety" osiągnęła niebywały sukces - film obejrzało ponad 2,8 milionów widzów - kolejną jego częścią zajmie się już ktoś inny. 

Wszystko zaczęło się od pogłosek, że w nowej, planowanej części "Pitbulla" nie zobaczymy Dody. Dorota Rabczewska, która już kilka miesięcy temu zapewniała, że wystąpi w produkcji, rozwiewa wątpliwości i potwierdza, że w tej kwestii nic się nie zmieniło. No, może jedynie reżyser. 

"

Chciałabym Wam oficjalnie potwierdzić, że zagram w kolejnej części "Pitbulla". Pojawię się gościnnie na wielkim ekranie w roli kobiety mafii, do której kontrakt podpisałam w sierpniu 2016 roku! Bardzo mi przykro, że reżyser Patryk Vega nie dogadał się z produkcją finalnie. Mam jednak nadzieję, że z nowym reżyserem złapię podobnie jak z Patrykiem super chemię. Już nie mogę się doczekać - napisała Dorota Rabczewska na Facebooku.  "

Gwiazdą nowego "Pitbulla" będzie Dorota Rabczewska

Gwiazdą nowego "Pitbulla" będzie Dorota Rabczewska 

Fotografia: ONS

"Nie chcę się wstydzić"

Do rewelacji piosenkarki odniósł się także producent filmu, który potwierdził doniesienia Dody. Jak twierdzi, powodem wycofania się Vegi jest brak porozumienia. Przekonuje jednak, że wszyscy fani produkcji nie muszą się martwić. Nowy "Pitbull" ma być jeszcze ciekawszy niż poprzednie części, a nowy reżyser wniesie do produkcji nową jakość i świeżość. 

"

Trzeba produkować zmianę. Dla widza ważna jest chwila teraźniejsza, ale co najmniej tak samo ważna jest trajektoria rozwoju produkcji filmowych. Jest to myślenie bardzo przyjemne i produktywne. W tym zakresie ja i p. Patryk Vega dalece się rozminęliśmy, nie mogąc osiągnąć porozumienia, pomimo wcześniejszych ustaleń. Kolejny projekt z sagi "Pitbull", realizowany przez moją firmę producencką Ent One Investmenst, będzie jeszcze ciekawszy aniżeli poprzednie jego wydania. Wzorem produkcji amerykańskich (np. House of Cards) nowy scenarzysta/reżyser wnosi wartości dodane do przedsięwzięcia dając produkcji m.in. świeżość oraz nową jakość. Tak będzie też z "Pitbullem" (...) - napisał w oświadczeniu Emil Stępień, które przekazał portalowi Eska.pl.  "

Do sprawy odniósł się także główny zainteresowany, Patryk Vega. Za pośrednictwem portalu społecznościowego kieruje do fanów produkcji kilka słów, w których tłumaczy swój punkt widzenia i uchyla rąbka tajemnicy wyjawiając, czego dokładnie dotyczy wspomniany przez producenta brak porozumienia. Przy okazji reżyser zdradził, że właśnie pracuje nad czterema produkcjami, a 29 kwietnia 2017 dostarczy swoim fanom nowej dawki mocnych wrażeń. 

"

Pitbull nie zasługuje na to, by sprowadzać dyskusję wokół niego do wymiany plotek. Czuję się w obowiązku dać kilka słów wyjaśnienia Fanom, którzy zżyli się z marką i byli z nami przez cały czas. Nie robię kolejnego "Pitbulla", ponieważ próbowano mi narzucić pomysł obsadowy niezgodny z moim poczuciem poziomu artystycznego. Czuję się odpowiedzialny za własne kino jak za swoje dziecko. W tej sytuacji uznałem, że wolę w ogóle nie robić tego filmu, niż mam nakręcić coś, czego się będę wstydził latami. Dziękuję wszystkim Fanom, którzy byli z nami. To była super przygoda(...)" - napisał Patryk Vega na Facebooku.  "

Jaki będzie nowy "Pitbull"? Być może faktycznie, jak przekonuje producent, równie dobry, a nawet lepszy niż ostatnie części. Należy jednak pamiętać, że "Pitbull" to marka i z tego właśnie filmu Patryk Vega zrobił swój znak rozpoznawczy. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że filmy były oparte na zasłyszanych przez reżysera historiach i jego wizji policji, co szczególnie spodobało się fanom "Pitbulla". 

Nie wiadomo jeszcze jak na zmianę reżysera zareagują największe gwiazdy produkcji. Do sprawy odniósł się jedynie Piotr Stramowski, gwiazda "Niebezpiecznych Kobiet", który w rozmowie z naTemat.pl podkreślił, że jeżeli Vega nie będzie pracował przy kolejnej części filmu, to on również w nim nie wystąpi. Czas pokaże, czy podobną decyzję podejmą pozostali aktorzy. 

Na planie filmu "Pitbull. Nowe porządki"

Na planie filmu "Pitbull. Nowe porządki"

Fotografia: East News