16.02.2017 10:19

Powstanie druga część "To właśnie miłość" z oryginalną obsadą. Ale trwać będzie tylko 10 minut

Kontynuacji kultowej produkcji od lat domagali się jej fani. Nie wiadomo tylko, czy krótkometrażowy film ich zadowoli. 

Kadr z filmu "To właśnie miłość"

Fotografia: ONS

"To właśnie miłość" w nowej wersji będzie miał premierę 24 marca 2017 roku.

Aż trudno uwierzyć, że od premiery świątecznej komedii romantycznej minęło aż 14 lat. Na szczęście bohaterów dziesięciu historii miłosnych ponownie zobaczymy na ekranie.

Uwielbiana przez wielu komedia romantyczna doczeka się swojej kontynuacji. I choć w obsadzie nie zabraknie dobrze znanych aktorów, druga część filmu nie będzie pełnometrażową produkcją. Kontynuacja "To właśnie miłość" będzie 10-minutowym filmem, który zrealizowany zostanie dla organizacji charytatywnej Red Nose Day.

Organizacja w 1988 roku stworzyła Dzień Czerwonego Nosa. Tytuł produkcji, którą 24 marca będzie można obejrzeć na antenie BBC, będzie nawiązywał zarówno do organizacji, jak i oryginalnego tytułu filmy "Red Nose Day Actually". Scenariuszem filmu zajmie się nie kto inny jak twórca świątecznego hitu, Richard Curtis.  

"

Nigdy nie marzyłem o napisaniu drugiej części "To właśnie miłość", ale pomyślałem, że byłoby fajnie zrobić 10-minutowy filmik i sprawdzić, co wszyscy teraz porabiają. Z kim czas obszedł się najłagodniej? Zgaduję, że to ważne pytanie...a może odpowiedź jest oczywista, Liam? Jesteśmy bardzo zadowoleni i wdzięczni, że wielu aktorów z obsady filmu może wziąć udział w jego kontynuacji. Będzie to na pewno bardzo nostalgiczna chwila wrócić i odtworzyć swoje postaci po 14 latach - powiedział reżyser, a jego wypowiedź przytacza Theguardian.com. "

Hugh Grant i Martine McCutcheon w filmie "To właśnie miłość"

Hugh Grant i Martine McCutcheon w filmie "To właśnie miłość"

Fotografia: ONS

Najlepsi z najlepszych

Co cieszy szczególnie, udział w krótkometrażowym projekcie zapowiedziała większość oryginalnej obsady. Wśród nich Hugh Grant, czyli filmowy premier Wielkiej Brytanii, który podczas pierwszego dnia urzędowania na Downing Street zakochuje się w dziewczynie pracującej w kancelarii Natalie (Martine McCutcheon), którą również zobaczymy w produkcji. 

Nie zabraknie również Keiry Knightley, która wcieliła się w postać Juliet, Liama Neesona, czyli Daniela, wdowca i ojca dorastającego chłopca. Poznamy także dalsze losy Jamiego Bennetta, filmowego pisarza, w którego postać fenomenalnie wcielił się Colin Firth. Jego filmowa miłość również zagości na ekranach. Mowa oczywiście o Lucii Moniz wcielającej się w postać Aurelii. 

Na małym ekranie pojawi się także Andrew Lincoln, czyli Mark, Thomas Brodie-Sangster wcielający się w postać małego Sama, Olivię Olson, którą zapamiętaliśmy z roli Joanny fenomenalnie wykonującej utwór Mariah Carey "All I Want For Christmas". W produkcji swoją obecność potwierdzili też Bill Nighy, Marcus Brigstocke i Rowan Atkinson. 

Choć sam reżyser twierdzi, że czas najłagodniej obszedł się z 64-letnim dziś Liam'em Neesonem wielu widzów na pewno nie może doczekać się, aż zobaczy w akcji jego filmowego syna, Daniela. W jego postać wcielił się Thomas Brodie-Sangster, który zagrał w filmie mając zaledwie 12 lat. Chłopiec w jednej chwili musiał poradzić sobie ze stratą matki i miłością do szkolnej koleżanki, która gdy ten zdecydował się wyjawić swoje uczucia, powiedziała, że wyprowadza się z rodzicami za granicę. 

Od czasu, gdy Brodie-Sangster zagrał w filmie "To tylko miłość", jego kariera nabrała rozpędu. Wystąpił między innymi w "Grze o Tron", filmie "Ostatnia klątwa", czy chociażby w "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy". Choć dziś ma już 26 lat, wciąż można w nim dostrzec tego rezolutnego 12-latka znanego z kultowej produkcji Richarda Curtisa. 

Plakat filmu "To właśnie miłość" (2003)

Plakat filmu "To właśnie miłość" (2003)

Fotografia: materiały promocyjne