21.02.2017 13:34

Slavoj Žižek zaproponował nowe zakończenie "La La Land". Jest jeszcze smutniejsze

Uwaga, tekst jest nafaszerowany poglądami marksistowskimi i spoilerami. 

"La La Land"

Fotografia: materiały promocyjne

"La La Land" Damiena Chazelle'a podzieliło miłośników kina. Jedni zarzucają musiacalowi to, że jest płytki, inni zachwycają się jego pięknem na granicy kiczu i wzruszającą historią.

Ten film to przede wszystkim hołd złożony klasykom kina amerykańskiego. Okazuje się, że fakt, że typowany na zwycięzcę tegorocznych Oscarów obraz, nie ma szczęśliwego zakończenia, jest tylko pozorny. 

Tak popularnym filmem musiał zainteresować się najgłośniejszy współczesny filozof i filmoznawca, Slavoj Žižek. Jego tekst na temat "La La Land" został opublikowany na stronie ThePhilosophicalSalon.com. Słoweniec przeanalizował hit Damiena Chazelle'a pod kątem założeń leninizmu i zastanowił się, czy to prawda, że miłość i sukces zawodowy wykluczają się. Aby czytelnik dobrze zrozumiał jego wywód, Slavoj Žižek zaproponował alternatywny koniec dla filmu z Emmą Stone i Ryanem Goslingiem. 

"

Inna wersja zawierałaby odwrotne od zastosowanego zakończenie. Mia i Sebastian są razem i cieszą się profesjonalnym sukcesem, ale ich życie jest puste. Dlatego chodzą do klubu i fantazjują o tym, że wiodą szczęśliwe i skromne życie, odkąd zrezygnowali ze swoich wielkich karier i wyobrażają sobie, że w przeszłości podjęli inne decyzje. Pamiętają utraconą możliwość wiedzenia romantycznego życia – pisze Slavoj Žižek w swoim wywodzie.  "

Filozof wyjaśnia tym samym, dlaczego mimo pozorów, zakończenie filmu jest szczęśliwe. Twierdzi, że miłość nie może być celem samym w sobie. Na uczucie trzeba zapracować, ciągle się rozwijać. Miłość to rewolucja, w której czasem dla dobra obojga należy się rozstać. Mia jest szczęśliwą matką i żoną i znaną aktorką, a Sebastian w końcu otworzył wymarzony klub. Są szczęśliwi, choć nie żyją razem.

Jednak widz wie, że ich uczucie nie zgasło. Tym sposobem udało im się zachować równowagę w życiu.

Slavoj Zizek

Fotografia: East News