06.02.2017 11:14

"Stranger Things" jak pogromcy duchów. Hitowy serial Netflixa powróci w Halloween

W 1984 roku powstały takie produkcje jak "Indiana Jones i Świątynia Zagłady", "Eksperyment Filadelfia" oraz "Terminator". I właśnie wtedy toczy się akcja drugiego sezonu serialu w stylu lat 80-tych.

Stranger Things

Fotografia: YouTube.com/Netflix

Nie można było wyobrazić sobie lepszej daty premiery, niż anglosaskie święto duchów. 31 października Netflix odkryje wszystkie karty. Widzowie pierwszego, wychwalanego przez krytyków sezonu "Stranger Things" w końcu będą mogli odkryć prawdę na temat dziwnego, równoległego świata, który przez bohaterów serii nazywany jest "Upside Down". Teraz to ich życie może stanąć na głowie.

Nawiązanie do "Pogromców duchów" w zwiastunie nie jest przypadkowe. Oprócz daty premiery filmu, która pokrywa się z czasem akcji kolejnej odsłony wymyślonej przez braci Duffer historii, nastolatkowie będą musieli stawić czoła nawiedzającym rzeczywistość istotom z innego wymiaru. Trudno o lepszą analogię niż do filmu, który doskonale oddaje klimat całej serii.

Natychmiastowy wiral

O tym, że "Stranger Things" to serial, któremu warto poświęcić nieco uwagi, mówiło się już od ubiegłego roku. Jednak dopiero liczne nominacje i nagrody (jak chociażby ostatnio odebrana statuetka Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych za najlepszy zespół aktorski), stały się dowodem na niesamowity potencjał fabuły science-fiction opartej na konwencji sprzed ponad trzech dekad.

Wystarczyło zaledwie kilka godzin, by trwający pół minuty teaser wyemitowany podczas finału rozgrywek futbolu amerykańskiego Super Bowl 2017 był jednym z najczęściej oglądanych filmików w sieci. Do tej pory na YouTube'ie wyświetlono go już ponad 600 tysięcy razy i liczba ta wciąż rośnie. A to pozwala na wyciągnięcie wniosku o niesamowitej popularności tego tytułu oraz rosnącego apetytu fanów poprzedniego sezonu. Wszystko wskazuje na to, że tej jesieni "Stranger Things" będzie na ustach wielu.

Co już wiadomo

Według portalu TheVerge.com, w drugim sezonie powrócą dobrze znane twarze z poprzedniej odsłony. W październiku Netflix udostępni widzom 9 odcinków, których tytuły podał jeszcze w sierpniu ubiegłego roku. W napisach początkowych zostanie wykorzystana ta sama co wcześniej charakterystyczna elektroniczna melodia oraz grafika z czerwonych liter ułożonych na czarnym tle.

Na razie jednak jest więcej pytań niż odpowiedzi, z czego twórcy serii - bracia bliźniacy Matt i Ross Duffer - świetnie zdają sobie sprawę. Dlatego nadal nie wiadomo, czym jest ogromny pająkowaty stwór widziany na jednym z rysunków oraz na ciemnym horyzoncie w udostępnionym zwiastunie, jaki wpływ na pozostałych bohaterów będzie miał powrót z zaświatów "Eleven" (w tej roli odkrycie Netflixa Millie Bobby Brown) oraz czy grająca matkę ocalonego z równoległego świata chłopca - Winona Ryder - pobije swój rekord min w trakcie występu przed kamerą.

Winona Ryder

Fotografia: Giphy.com