21.12.2016 16:21

W święta można nadrobić zaległości. Lista seriali, które pomagają się zrelaskować

Wśród niżej wymienionych znajduje się kilka niedocenianych hitów.

Orlando Bloom w "Easy"

Fotografia: materiały promocyjne

Cały rok praca, szkoła, dzieci - nie ma kiedy oglądać seriali. Jeśli już poświęcamy czas tej rozrywce, skupiamy się zwykle na tych produkcjach, które oglądamy od lat, jak na przykład "Gra o Tron". W 2016 roku wyemitowano sporo miniseriali i seriali, które warte są uwagi. W czasie świąt warto je nadrobić. To nie zajmie zbyt wiele czasu - a relaks gwarantowany.

W 2016 roku do Polski wszedł Netflix. Tam dostępne są produkcje takie jak "The Crown" czy "Easy". W naszym kraju sprawnie działa HBO GO, gdzie dostępny jest "Rozwód" i "Młody papież". Poniższe zestawienie zawiera seriale powszechnie znane i doceniane, a także te, o których nie było głośno, jednak grzechem byłoby je zignorować.

"The Crown" Netflix

Historia pierwszych dni panowania królowej Elżbiety II. Młoda monarchini dopiero uczy się czym władza, a świat jeszcze nie podejrzewa, że będzie jedną z najdłużej panujących władczyń na świecie. Serial zasłynął faktem, że jest najdroższą produkcją Netflixa do tej pory. Zachwycają kostiumy - wykonane specjalnie na potrzeby tego obrazu, przepych scenografii i lokacje. "The Crown" wypromował również nową gwiazdę - aktorkę Claire Foy, która wciela się w główną rolę. Jej partnerem, serialowym księciem Filipem, jest znany z "Doktora Who" Matt Smith. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów Wielkiej Brytanii.

"22.11.63"  FOX

James Franco w roli rozbitego życiowo Jake’a, który planuje uratować świat. Aby tego dokonać przenosi się w czasie do Ameryki początku lat 60. Jego głównym zadaniem jest niedoprowadzenie do zabójstwa prezydenta Kennedy’ego. Choć ten opis może brzmieć absurdalnie, ta produkcja jest niezwykle ciekawa. Miniserial doceniany był w tym roku przez widzów i przez krytyków. "22.11.63" pokazuje realia życia w latach 60. i kontrastuje je ze współczesnością. Trzyma w napięciu, widzowie kibicują głównemu bohaterowi i utożsamiają się z nim. Twórcy - J.J. Abrams i Stephen King.

"Młody Papież" HBO

Tegoroczny hit głośnego reżysera Paolo Sorrentino, twórcy "Wielkiego Piękna" i "Młodości". W roli młodego, pewnego siebie i krnąbrnego papieża Piusa XIII z USA wciela się Jude Law. Od samego początku widzowie nie wiedzą, czy ten bohater godny jest zaufania - raz sprawia wrażenie człowieka, który zajmuje się intrygami, innym razem przedstawiony jest jako święty. Serial bogaty jest w wątki, z których wiele jest komicznych. Historia nowatorskiego Ojca Świętego, który demaskuje niedoskonałości w funkcjonowaniu Kościoła, powinna być traktowana jak fikcja, choć zapewne wielu doszukuje się w niej wątków historycznych. Sorrentino nie byłby sobą, gdyby nie przemycił w swojej produkcji kilku elementów magicznych.

"Belfer" Canal +

Jeśli jeszcze nie widzieliście "Belfra" - Boże Narodzenie to najlepszy czas na nadrobienie zaległości. To jeden z tych polskich seriali, które mimo kilku niedociągnięć zachwycają wysokim poziomem. Przez kilka tygodni jego emisji Polska zastanawiała się, kto zabił licealistkę Asię. Zmagania nauczyciela z Warszawy - Pawła Zawadzkiego (Maciej Stuhr) w rozwiązaniu tej zagadki ogląda się z zapartym tchem. W "Belfrze" występują najlepsi aktorzy młodego pokolenia. Warto się do niego przekonać, aby odzyskać wiarę w polską telewizję.

"American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona" FOX

Serial twórców "American Horror Story" przedstawia historię jednego z najgłośniejszych procesów w Stanach Zjednoczonych. O. J. Simpson, baseballista i aktor, został oskarżony o podwójne morderstwo. Serial przedstawia nieścisłości w działaniu prawników i prokuratury, skandaliczną atmosferę procesu. To przede wszystkim wzorowo wykonana produkcja, która zdobywa coraz więcej nagród i nominacji - ostatnio do Złotych Globów. "American Crime Story" może również zainteresować fanów Kardashianów. Ojciec słynnych sióstr - prawnik Robert - był związany z tą sprawą, a prywatnie określał się jako przyjaciel Simpsona.

"Korzenie" History

Nie jest to najlepiej zrealizowany serial naszego zestawienia, ale z pewnością jest wyjątkowy. Jak żadna inna produkcja telewizyjna, dokładnie opowiada historię niewolnictwa Afrykanów w Stanach Zjednoczonych. Główny bohater Kunta Kinte (w tej roli zyskujący coraz większą popularność Malachi Kirby) zostaje porwany z Afryki przez handlarzy niewolnikami. Religijny książę plemienia nieustannie walczy o życie i o godność, daje początek kolejnym pokoleniom niewolników, którzy kierują się zasadami mitycznego pradziada. Serial jest pięknie sfotografowany, bardzo ciekawy i poruszający. To szybka lekcja historii, tolerancji i szacunku do czarnoskórych, którzy przez wieki cierpieli.

"Rozwód" HBO

Sarah Jessica Parker w doskonałej roli rozbitej czterdziestolatki, która sama nie wie, czego chce. Bohaterowie tego przewrotnego serialu - bogaci mieszkańcy Stanów Zjednoczonych, na różne sposoby przeżywają kryzys wieku średniego i często zachowują się gorzej niż dzieci. To niezwykle wciągająca i zabawna opowieść o kończącej się relacji małżonków, którzy jeszcze do niedawna nie potrafili bez siebie żyć. Ich rozwód to pasmo porażek i ciężkich chwil, jednak patrząc na nich z boku nie sposób się z nich nie śmiać. Serial doceniany przez krytyków, ma szansę na Złotego Globa, a to zapewne nie koniec nominacji.

"Easy" Netflix

Osiem odcinków zabawy, każdy opowiada inną historię, jednak wszyscy bohaterowie znają się i się sobie zwierzają. Tym sposobem poznajemy ich przygody i problemy z różnych perspektyw - sami również możemy wyrobić sobie własną opinię. Być może największą zachętą do rozpoczęcia seansu jest fakt, że w jednego z bohaterów wciela się Orlando Bloom. Akcja serialu o życiu mieszczan nie odgrywa się jak zwykle w Nowym Jorku, a w traktowanym przez filmowców po macoszemu Chicago. To lekka rozrywka, jednak w święta wysiłek intelektualny nikomu nie jest potrzebny.