23.05.2016 20:34

Gorszycielki dnia, królowe nocy. Tak żyją transseksualiści w Libanie

Fotograf uchwycił doskonały obraz ich codzienności, która jest mieszanką cierpienia i szaleństwa.

Transseksualiści w Libanie

Fotografia: East News

Transseksualizm jest pojęciem znanym od dawna i to w wielu kulturach. Jednak osoby transseksualne nie mają łatwego życia zwłaszcza w krajach, w których dominuje prawicowe spojrzenie na świat. Tak też jest w Libanie, gdzie grupie transseksualistów towarzyszył fotograf. Przekonał się, że życie takich osób jest jednocześnie przepełnione smutkiem, samotnością, ale nie brakuje w nim też szaleństwa. 

Jeden z bohaterów reportażu ma na imię Hans. Ma 22 lata i na co dzień pracuje jako projektant kostiumów. W nocy przemienia się w drag queen, co było powodem odrzucenia go przez rodzinę i wydania policji. W więzieniu spędził 40 dni i jak twierdzi, usłyszał jedyny zarzut "bycia zniewieściałym". W bardzo młodym wieku przekonał się, że osoby transseksualne są stygmatyzowane. 

Innymi transseksualistami, którzy odważyli się pozować do zdjęć są Toy i Sasha. Ich sytuacja jest inna, ale trudno powiedzieć, żeby była lepsza. Obydwoje znaleźli schronienie u matki Sashy, która ukrywa ich w domu. To znowu skonfliktowało ją z mężem i synami, z którymi zupełnie przestała rozmawiać. W najgorszych momentach mężczyźni stosowali przemoc fizyczną, co nie raz skutkowało wezwaniem pogotowia ratunkowego. Za którymś razem transseksualiści powiedzieli dość i potajemnie zaczęli uczyć się sztuki walki. Jak łatwo się domyślić, kiedy tylko stawili opór, ich zachowanie zostało zgłoszone na policję, która aresztowała ich.

Nie można powiedzieć, że sytuacja osób transseksualnych w Libanie jest najgorsza na świecie. Trudno jednak nie pochylić się nad ludźmi, którzy doświadczają przemocy. Na szczęście i oni zobaczyli światło w tunelu. Na początku 2016 jeden z libańskich sądów orzekł, że każdy człowiek ma prawo zmienić płeć. Jednak jeden wyrok nie zmienił prawa. 

Komentarze