14.10.2016 15:24

Natalia Niemen przekonuje, że "Niebo będzie później". W nowej książce uczy o Bogu i oskarża media

Media i hejterzy nie dali szans sztuce córce Czesława Niemena. Ona jednak się nie poddaje i wraca tym razem ze szczerą książką. 

Natalia Niemen

Fotografia: East News

Gwiazda, która nie ma na swoim koncie książki poradnikowej, wspomnień czy chociaż wywiadu-rzeki jest gwiazdą "niepełną". 19 października 2016 roku w księgarniach ukaże się "Niebo będzie później", czyli rozmowa Szymona Babuchowskiego z Natalią Niemen

Artystka, która rzadko pojawia się w mediach, opowiada, jak duży żal ma do dziennikarzy i do zwykłych ludzi, którzy na początku jej kariery krytykowali ją niekonstruktywnie. Zamiast skupić się na tym, co ma do przekazania, porównywali ją do wybitnego ojca, Czesława Niemena.

"

Uznałam, że to będzie dobra okazja, by opowiedzieć trochę historii prawdziwych w kontrze do wielu kłamstw, które przez dekadę lub nawet dłużej, powstawały w głowach różnych ludzi i na dobitkę były przez nich upubliczniane. W związku z tym wokół mojej rodziny urosło wiele paskudnych, kłamliwych chmur. Po chrześcijańsku można by o tym zapomnieć, ale pomyślałam, że nie chcę tego ignorować. Jeżeli mogę sprostować owe informacje i odkłamać rzeczywistość, zwłaszcza jeśli chodzi o prawdę w kontekście moich bliskich, to powinnam to uczynić. Ta książka wydała mi się dobrą ku temu platformą – powiedziała Natalia Niemen w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. "

Rozliczenie się z mediami nie jest jedynym powodem, dla którego artystka zdecydowała się na udzielenia wywiadu-rzeki. Artystka wykorzystała tę okazję do przedstawienia swojego światopoglądu. Chciała dać świadectwo swojej miłości do Boga, który jak sama mówi, jest dla niej niczym dobry, ciepły, przepyszny bochen chleba, który znalazła jako żebraczka. Książka jest dla Natalii Niemen narzędziem do przeprowadzenia rozmowy z czytelnikiem na temat poszukiwania sacrum.

"

Ta książka jest moim zdaniem takim patchworkiem, w którym jest zarówno trochę "głupotek", jak "mądrotek"– wyjaśnia.  "

Artystka wyklęta

"Niebio będzie później" jest też dla niej okazją do tego, aby uderzyć się w pierś. Wejście do świata show-biznesu określa jako niepotrzebny życiowy ruch. Wyznała, że w przeszłości pragnęła być osobą podziwianą, pragnęła zrobić karierę, ale mimo wszystko zawsze najważniejszy był dla niej rozwój duchowy i rodzina. I oczywiście wiara. Natalia Niemen niedosłownie i nie wprost sugeruje, że przeszkodą w jej karierze jest właśnie jej miłość do Boga. Artyści tacy jak ona i Mieczysław Szcześniak krytykowani są za chwalenie się swoją wiarą, podczas gdy Nergal może spokojnie wyrażać poglądy antyreligijne. 

"

Myślę, że żyjemy w takim świecie, gdzie z chrześcijaństwem z zasady się walczy. Są oczywiście ku temu powody, bo chrześcijanie nie są ludźmi lepszymi od innych, też są grzesznikami. Z jednej strony takiemu zniechęceniu do chrześcijaństwa, wyrażania wiary, do Kościoła, jakoś szczególnie się nie dziwię, bo często niektóre instytucje, osoby dają wręcz antyświadectwo wiary i Boga. Ja też bardzo często bywałam takim antyświadectwem. Z drugiej strony, na zwykłą logikę, jeśli jeden artysta może publicznie w swej twórczości wypowiadać się na temat swoich przekonań, to dlaczego drugi nie może po swojemu? – zastanawia się Natalia Niemen. "

Jako córka najbardziej wielbionego w Polsce artysty, z pewnością ma do opowiedzenia wiele ciekawych historii. Dlatego warto sięgnąć po "Niebo będzie później". Jednak czy kwestia wiary i internetowego hejtu nie powinny być osobnymi tematami? Próba nawrócenia czytelnika może skończyć się porażką, a ludzie wierzący w Boga z pewnością nie potrzebują argumentów padających z ust gwiazdy.

Komentarze