16.03.2017 14:02

Zagraniczne wydawnictwa walczą o prawa do wydania książki Mizielińskich

Małżeństwo grafików promuje Polskę na arenie międzynarodowej.

Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Fotografia: Agencja Gazeta

"Mapy" Mizielińskich sprzedały się już w 3 milionach egzemplarzy na całym świecie. Są tak popularne, że na zachodzie Europy można je kupić w niemal każdej księgarni. W Polsce o tym sukcesie dopiero zaczyna być głośno. 

Pierwsza wersja książki dla dzieci stworzonej przez Aleksandrę i Daniela Mizielińskich powstawała trzy lata i została opublikowana w 2012 roku. Od tamtej pory regularnie się rozrasta i jak podaje Wyborcza.pl, choć na początku zawierała 51 map, najnowsze wydanie zawiera już 67. 

Małżeństwo Mizielińskich nie tylko te mapy rysuje, ale także zajmuje się dokumentacją - w końcu na każde opisane kartograficznie miejsce nanieśli nawet 100 zabytków, postaci, przysmaków i przedmiotów, które kojarzą się z danym miejscem.

"Mapy"

Fotografia: www.wydawnictwodwiesiostry.pl

"Mapy" wszędzie inne

Każde wydanie zagraniczne, a jest ich aż 31, dostosowane jest do kraju, w którym jest sprzedawane. Dlatego rysownicy muszą zmieniać granice - bo każdy naród uznaje inną wersję geografii. Na przykład granica między Chinami i Indiami w obu wersjach narysowana jest inaczej. 

"

Wprowadzanie „Map” za granicę jest czasochłonne. Przy alfabecie łacińskim to około czterech dni roboty, ale przy bardziej skomplikowanych językach, np. japońskim, chińskim czy gruzińskim, schodzi na to przynajmniej tydzień. A do tego trzeba jeszcze sprawdzić np. długość słów w obcej wersji i jeśli się okazuje, że wyraz jest krótszy, należy dopilnować, by nie było wokół niego zbyt dużej przerwy, więc np. na morzu trzeba dorysowywać odpowiednią liczbę fal – mówi Aleksandra Mizielińska w rozmowie z Wyborczą.pl. "

"Mapy"

Fotografia: www.wydawnictwodwiesiostry.pl

"Mapy"

Wydawnictwo Dwie Siostry

Za sukces "Map" w dużej mierze odpowiada wydawnictwo Dwie Siostry, z Jadwigą Jędryas na czele. Jak podaje Wyborcza.pl. sprzedało prawa do książki Mizielińskich na francuski rynek jeszcze zanim książka została wydana.

"Mapy" były zgłaszane do prestiżowych nagród włoskich francuskich, które zwykle wygrywały jako najlepsza książka dziecięca. Dzięki temu publikacją interesowało się coraz więcej zagranicznych wydawnictw. Doszło do tego, że Dwie Siostry musiały urządzać licytację ofert, bo z jednego kraju po prawo zgłaszało się kilka różnych firm. 

"

Polska w świecie książki dziecięcej ma świetną renomę. W Niemczech czy we Włoszech wydawcy znają tradycje naszej szkoły plakatu. W tej branży nierzadko zdarza się sprzedawać książkę jeszcze nienapisaną, tylko po pokazaniu jednej czy dwóch rozkładówek. Wydawcy wiedzą, że to, co im proponujemy, będzie wysokiej jakości. Trzeba tylko odpowiednio to zaprezentować - wyjaśnia Jadwiga Jędryas w rozmowie z serwisem Wyborcza.pl. "

Aleksandra i Daniel Mizielińscy mają na koncie kilka innych książek, które dzięki sukcesowi "Map" i pracy wydawnictwa Dwie Siostry bardzo dobrze się sprzedają. "Mamoko", "Pod ziemią/Pod wodą", "Jeden dzień" i "Ale patent. Księga niewiarygodnych wynalazków" to tylko kilka tytułów autorstwa utalentowanego małżeństwa.

"Mapy"

Słyszałeś już o "Mapach" Mizielińskich?