06.12.2016 13:38

Te powieści czytały pokolenia. Teraz uznano, że są rasistowskie, więc zostały zakazane

Ukochane książki nasze, naszych rodziców i dziadków mają mroczną stronę.

Kadr z filmu "Przygody Hucka Finna" Hermine Huntgeburth

Fotografia: materiały prasowe

Każdy, kto jest fanem serialu komediowego "Louie" wie, że główny bohater ma problem. Chce czytać swoim córkom powieści Marka Twaina, aby wiedziały, jak kiedyś wyglądał świat, ale pojawia się w nich słowo zakazane. W Ameryce 21. wieku nie można używać określenia "nigger" w odniesieniu do czarnoskórych. Wiedzą o tym wszystkie dzieci i każdy kulturalny człowiek. Dlatego Louis C.K. unika "Przygód Hucka Finna", bobohater nie dość, że morduje koty, to jeszcze nadużywa wyrazu "czarnuch".

Do podobnych wniosków doszły władze szkół w amerykańskim stanie Wirginia. Z listy szkolnych lektur i z bibliotek zniknęły dwie książki, które zostały uznane za rasistowskie - do tego stopnia, że mogą zaszkodzić młodej psychice. To wspomniane wcześniej "Przygody Hucka Finna" Marka Twaina i "Zabić drozda" Harper Lee. Ponoć na słownictwo zawarte w tych powieściach dla nastolatków skarżyli się rodzice. 

Słowo na "n"

Media przytaczają wypowiedź pani Marie Rothstein-Williams, która podczas posiedzenia zarządu szkół w hrabstwie Accomack stwierdziła, że mimo niekwestionowanej wartości literackiej powieści, jest w nich tyle obelg na tle rasowym i tyle obraźliwych sformułowań, że nie można ich pominąć nie chcąc nikogo obrażać. To szczególnie przykre w czasach, w których Stany Zjednoczone są bardzo podzielone. Potwierdzamy tym samym, że takie słownictwo jest akceptowalne. A nie jest – cytuje matkę "The Telegraph".

Jak wyjaśnia "The Telegraph" na pięć tysięcy uczniów w hrabstwie Accomack aż 37% to dzieci czarnoskóre. Sprawa stałego usunięcia klasyków Twaina i Lee z listy lektur wciąż jest w toku, jednak wiele wskazuje na to, że decyzja wejdzie w życie, ponieważ problem jest palący. Dyskusja z Wirginii wywołała w Stanach niemałe kontrowersje. Została skrytykowana przez Narodową Koalicję przeciwko Cenzurze. Instytucja uznała, że szkoły wyświadczają uczniom niedźwiedzią przysługę. Zamiast wyjaśniać problem, zamiatają go pod dywan.

Dobre zło

Bohater Twaina z 1884 roku, kilkunastoletni Huck, jest dzieckiem alkoholika, który prowadzi życie przybłędy. Jest wulgarny i bezczelny, a lokalne dzieci chcą mieć w nim przyjaciela - czego obawiają się ich matki. Mimo to młody Finn ma dobre serce - pomaga zbiegłemu niewolnikowi Jimowi, którego cały czas nazywa czarnuchem w obawie, że jeśli okaże mu więcej dobroci - pójdzie do piekła. "Zabić drozda" Harper Lee z 1960 roku opowiada o małomiasteczkowej społeczności, w której rasizm jest na początku dziennym. Jednym z wątków jest historia czarnoskórego Toma niesłusznie oskarżonego o gwałt na białej dziewczynie.