17.10.2016 13:48

Bob Dylan jest królem sprzedaży. A wszystko dzięki literackiej Nagrodzie Nobla

Nic tak nie podnosi sprzedaży dzieł kultury, jak śmierć artysty. Okazuje się, że Nobel jest jeszcze bardziej skuteczny.

Bob Dylan

Fotografia: East News

Kiedy 13 października 2016 roku sekretarz Szwedzkiej Akademii Sara Danius ogłosiła podczas konferencji prasowej, że Bob Dylan jest tegorocznym laureatem nagrody w dziedzinie literatury, świat oszalał. Okazało się, że wszyscy są fanami kultowego barda. Konsumenci, aby nadrobić zaległości w wiedzy na temat twórczości Dylana, ruszyli do sklepów, aby nabyć publikację lub płytę nowego noblisty.

Jak podaje agencja Press Associoation, w ciągu pierwszej doby po ogłoszeniu decyzji Szwedów na Amazonie drastycznie wzrosła sprzedaż biografii artysty i albumu ze słowami jego piosenek "Chronicles: Volume One" i "The Lyrics: 1961-2012". Historia życia Dylana wskoczyła z odległego, bo aż z 73,543 miejsca na liście bestsellerów serwisu na miejsce 209. Album z tekstami jego utworów awansował z 15,690 miejsca na 278, a zainteresowanie było tak duże, że książka nie jest już dostępna w sprzedaży. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się również albumy muzyczne. Składanki z największymi hitami czy album "Blonde on Blonde" wskoczyły na szczyty list bestsellerów (Top 25).

Akademia Szwedzka doceniła Boba Dylana za wykreowanie nowych środków wyrazu w amerykańskiej tradycji pieśniarskiej. Artysta jest pierwszym amerykańskim laureatem literackiego Nobla od 1993 roku, kiedy to nagrodę otrzymała Toni Morrison. Nie wiadomo jednak, czy sam zainteresowany jest zadowolony z tego wyróżnienia, ponieważ do tej pory nie skomentował tej wiadomości.

Bob Dylan

Fotografia: East News

Bez komentarza

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", członkom Akademii udało się skontaktować tylko z agentem artysty, żadnemu przedstawicielowi nagród nie udało się porozmawiać z Dylanem osobiście. Jeśli nie potwierdzi, że przyjmuje Nobla i nie przyjedzie do Sztokholmu na galę, która ma odbyć się 10 grudnia 2016 roku, Akademia uzna, że nie jest oficjalnym noblistą. Taka sytuacja miała miejsce w 1964 roku, kiedy przyjęcia Nobla odmówił Jean-Paul Sartre. Jednak mimo to figuruje jako laureat. 

Być może Bob Dylan zgadza się z opiniami dziennikarzy, którzy twierdzą, że jego twórczość  - czyli słowa piosenek, nie powinna być postrzegana jako literatura. Niektórzy publicyści zwracają uwagę na to, że po raz kolejny Akademia wyróżniła białego mężczyznę, który oprócz tego, że ma ogromny talent jest artystą darzonym sentymentem przez "podstarzałych hipisów".

Komentarze