03.11.2016 10:09

Monika Brodka wyreżyserowała klip do "Up In The Hill". Jest niebanalny

Artystka po raz kolejny zaskoczyła swoich fanów. Jej najnowszy klip to interpretacja stylu retro i kolorowych lat 70. 

Monika Brodka

Fotografia: www.youtube.pl

Niebanalny, oryginalny, zabawny i nieco psychodeliczny - tymi słowami można opisać najnowszy teledysk Moniki Brodki do utworu "Up In The Hill". Piosenka jest trzecim z kolei singlem po "Horses" i "Santa Muerte", który promuje złotą płytę artystki "Clashes"

Klip wyreżyserowała sama Monika Brodka. I nie jest to jej debiut. Piosenkarka odpowiada także za teledysk do wspomnianej już piosenki "Santa Muerte". Tym razem, w najnowszym teledysku, artystka stawia na styl retro i wspaniałe, kolorowe lata 70. Mamy więc i dzwony, i perły, i całą paletę barw. 

"

Kiedy myślałam o klipie do "Up In The Hill" wyobrażałam sobie vintage’owe studio telewizyjne z zespołem grającym na żywo na scenie, która trochę przypomina ołtarz. Dużą inspiracją wizualną była też "Święta Góra" Jodorowskiego, jeden z moich ukochanych filmów. Ostatnia scena nakręcona z góry jest odwołaniem właśnie do tego filmu. Jest też hołd dla Queen. Klip jest zbiorem wielu inspiracji i pomieszaniem konwencji. Przede wszystkim chodziło o dobrą zabawę i dużą dawkę psychodelii - powiedziała Monika Brodka. "

brodka2

Powrót w wielkim stylu

Artystka nie boi się eksperymentować. Jej pierwsze płyty, które zawierały takie przeboje jak "Miałeś być", "Dziewczyna mojego chłopaka", czy "Znam Cię na pamięć", zostały ciepło przyjęte przez fanów artystki i do tej pory grane są przez największe stacje radiowe. Śmiało można je zakwalifikować do gatunku muzyki pop. Najnowsze płyty artystki przyporządkować do danego gatunku muzycznego już nie jest tak prosto. 

Po kilkuletniej przerwie Monika Brodka powróciła do świata muzyki i bez wątpienia, był to powrót w wielkim stylu. Jej płyta "Granda", z takimi przebojami jak "W pięciu smakach", czy właśnie tytułowa "Granda", poważnie namieszała na muzycznym rynku zbierając przy tym pochlebne recenzje. Również wizerunek artystki bardzo się zmienił. W swych najnowszych teledyskach w niczym nie przypomina dziewczyny, którą zobaczyć można w klipach promujących jej pierwsze płyty wydane zaraz po sukcesie w programie "Idol". Dziś jest odważna, kolorowa, nieco tajemnicza i bez wątpienia niebanalna. 

Najnowsza płyta artystki zatytułowana "Clashes" na rynku jest dostępna od maja 2016 roku. Promują ją trzy utwory: "Horses", "Santa Muerte" i "Up In The Hill". Pozostaje nam czekać na kolejne utwory i teledyski. Jedno jest pewno - Monika Brodka zaskoczy nas jeszcze nie jeden raz. 

Komentarze