04.10.2016 11:24

Solange Knowles wygrywa z Beyoncé. Wydała płytę i zachwyca teledyskami

Mniej znana nie znaczy gorsza. Ta artystka zachwyca zarówno mainstream, jak i alternatywę.

Solange Knowles

Fotografia: ONS

Solange Knowles, siostra Beyoncé. Mniej znana, jednak wydaje się, że bardziej szanowana. Niewiele można znaleźć informacji na jej temat w serwisach plotkarskich. Może oprócz tego, że zaszła w ciążę jako nastolatka, niedawno wzięła ślub w Nowym Orleanie, podczas którego wszyscy zaproszeni byli ubrani na biało, a para młoda zamiast limuzyną, jak przystało na rodzinę wielkiej divy, przyjechała na białych rowerach. Nie można zapomnieć również o tym, że po Met Gali w 2014 roku pobiła Jaya-Z w windzie. 

Solange Knowles zadebiutowała w wieku 16 lat i do 2008 roku wydała aż dwie płyty. Jednak nie przedostały się one do kanonu albumów r’n’b. Dopiero EP "True" z 2012 roku pozwoliło jej zaistnieć jako artystce wielkiego formatu. Wśród siedmiu utworów na krążku znajdują się przynajmniej trzy hity - na przykład "Losing You". Solange zachwyciła teledyskami, bardzo plastycznymi, starannymi, w których przedstawia wizerunek kobiety dumnej ze swoich afrykańskich korzeni. Jej stylizacje inspirowane są tradycją i co ważne, została okrzyknięta ikoną mody większą niż siostra.

Nowa płyta, nowe teledyski

Solange Knowles ma nad Beyoncé przewagę. Nie jest kojarzona z mainstreamem, a jej muzyka uznawana jest za bardziej ambitną i alternatywną niż hity pani Carter. Potwierdzeniem tych opinii może być jej najnowsza płyta "A Seat At The Table". Dwa utwory, które się na niej znalazły, doczekały się już klipów, które są efektem współpracy z jej mężem, reżyserem teledysków Alanem Fergusonem.

"Cranes In The Sky" to poetycka opowieść o radzeniu sobie z melancholią i niepokojem. "Don’t Touch My Hair" przywołuje na myśl manifesty antyrasistowskie, których autorzy przekonują, że nikt nie ma prawa oceniać Afroamerykanów, ponieważ biali nie wiedzą, przez co czarnoskórzy przeszli i co czują. Afro często jest źródłem kłopotów - ponieważ intryguje. Wielu ludzi dotyka włosów czarnoskórych bez pytania, jakby były eksponatem. 

Oba teledyski i utwory łączy minimalizm i poetyckość, zniewalające kreacje Solange Knowles, piękne zdjęcia, które cechują się przemyślaną kompozycją. I taka jest też jej muzyka, oraz ona, jako artystka. Walczy subtelnie, nie krzykiem, pobudza wyobraźnię, uspokaja. Tak jak Beyoncé jest divą, ale dla wymagającego odbiorcy.

Komentarze