15.11.2016 15:31

T.Love nagrał piosenkę o Davidzie Bowie. "Nie wiedziałem, że to jest epitafium. Śmierć była szokiem"

Muniek Staszczyk przyznał, że słuchał jego muzyki przez wiele lat i często się zastanawiał, dlaczego ten artysta ma w sobie tyle mroku.

Screen z teledysku "Warszawa Gdańska"

Fotografia: www.youtube.pl

Zespołu T.Love nikomu nie trzeba przedstawiać. Davida Bowie tym bardziej. Co ich łączy? Jedna piosenka, która pochodzi z ostatniego albumu grupy, zatytułowanego po prostu "T.LOVE". 

"Warszawa Gdańska", bo o tym utworze mowa, jest dedykowana pamięci brytyjskiego muzyka. Nazywany legendą popkultury i ikoną mody David Bowie, od zawsze inspirował Muńka Staszczyka. 

"

Płytę zaczęliśmy nagrywać w dniu, w którym umarł. Słuchałem go długo przez lata. Jego płytę "Blackstar" kupiłem 8 stycznia. Potem on zmarł, a ja do tego czasu nie zdążyłem jej przesłuchać. Znałem tylko utwór tytułowy. Podobał mi się, ale był dziwnie mroczny. Pytałem sam siebie: co tam u tego Bowiego? Dlaczego w głowie taki mrok? Nie wiedziałem, że to jest epitafium. Śmierć była szokiem dla wszystkich. Pomyślałem sobie, że fajnie byłoby napisać o nim kawałek - powiedział piosenkarz w rozmowie z Dziennik.pl.  "

Muzyk przywołuje także legendę opowiadaną przez lata na warszawskim Żoliborzu. Głosi ona, że David Bowie podczas pobytu w Polsce wyszedł na Plac Wilsona, przeszedł się z Dworca Gdańskiego i kupił płytę zespołu Śląsk. 

"

Chciałem napisać tekst nie tylko z pozycji fana. "Warszawa Gdańska" wydała mi się pojemnym tematem. Przecież w 1968 roku stąd wyjeżdżali z Polski ludzie pochodzenia żydowskiego, migrowali z musu - dodaje lider zespołu T.Love w wywiadzie dla Dziennik.pl. "

Bohaterem teledysku jest młody chłopak. Bez celu chodzi po warszawskich blokowiskach i rozsławionym w stolicy "Mordorze". Jasne jest, że w otaczającej rzeczywistości nie do końca potrafi się odnaleźć. Kiedy dostaje powołanie do wojska, musi zacząć walczyć. Tekst piosenki mówi o współczesnej Europie, pełnej strachu, obaw i niepewności. 

"Warszawa Gdańska" to już drugi singiel, zaraz po "Pielgrzymie", promujący najnowszy album grupy "T.LOVE", który na rynku ukazał się 4 listopada 2016 roku. Muzykę do piosenki skomponował Paweł Nazimek, basista T.Love, a słowa napisał Muniek Staszczyk.

Komentarze