20.03.2017 16:04

Naukowcy opisali proces rozstania w 5 punktach. Każdy związek kończy się w podobny sposób

Związek można uratować, ale nie wolno przegapić odpowiedniego momentu.

"Blue Valentine"

Fotografia: materiały promocyjne

Nie zawsze od razu widać, że związek zmierza ku rozpadowi. Zdarza się, że partner jest szczęśliwy i nie dostrzega, że jego połówka szuka drogi ucieczki. Wbrew pozorom zerwanie rzadko zaczyna się od awantur. 

Naukowcy z Uniwersytetu Tennessee przeprowadzili badania na dwóch grupach młodych ludzi. Na podstawie emocji, które opisywali w ankiecie, opracowano stadia rozpadu związku. Wyniki zostały opublikowane w piśmie naukowym "Journal of Collage Consueling". 

Pierwszym stadium procesu zrywania jest Pre-kontemplacja. Trwa jeszcze zanim po raz pierwszy pomyślimy, że zerwanie jest prawdopodobne. Relacja wciąż jest romantyczna i namiętna, nic nie wskazuje na to, że dzieje się w niej coś złego. Nie ma wyraźnych zwiastunów końca.

Następnym stadium jest Kontemplacja, czyli uświadomienie sobie, że związek nie jest tak szczęśliwy, jak się wydaje. Pojawiają się pierwsze wątpliwości i pierwsze myśli, że partner prawdopodobnie nie jest idealny. Po tej fazie następuje etap Przygotowania. Partner jest pewny, że chce zerwania, ale boi się zranić drugą osobę, więc odkłada trudną rozmowę w czasie.

Czwartym etapem jest Akcja. Czyli przeprowadzenie rozmowy i pójście własną drogą. Może odbyć się poprzez ograniczenie kontaktów z partnerem aż do rozpadu związku, albo przez gwałtowne i stanowcze zerwanie znajomości.

Ostatnim stadium zerwania jest Utrzymanie. To etap oddawania sobie rzeczy. Według naukowców to ostatnia szansa na powrót. Jeśli w tym czasie nie dojdzie do pojednania, późniejsze zejście się będzie prawdopodobnie niemożliwe. 

Jak twierdzą badacze z Tennessee, stadia rozpadu związku są uniwersalne i sprawdzają się w prawie każdej relacji. Człowiek nie jest tak skomplikowany, jak mogłoby się wydawać.

Czy zgadzasz się z badaniami naukowców z Tennessee?