20.03.2017 09:53

Polak myślał, że szczęście mu sprzyja. Sprzedał 5 funtów za 60 tysięcy, ale wszystko okazało się głupią pomyłką

Minął tydzień od ostatecznego terminu dokonania wpłaty przez zwycięzcę aukcji. Teraz wiadomo, że będzie raczej dwóch przegranych.

banknot pięć funtów ebay

Fotografia: Filckr.com/East News

O Piotrze Sobczuku zarówno brytyjskie, jak i polskie media rozpisywały się w ubiegłym tygodniu. Szum wokół Polaka mieszkającego na co dzień w Telford pojawił się po tym, jak wystawił na aukcji w serwisie eBay unikatowy, bo zrobiony z tworzywa sztucznego banknot o wartości 5 funtów. Dla kolekcjonerów szczególnie cenny był numer seryjny, widniejący na tym dokumencie płatniczym. Teraz jednak okazuje się, że zamiast 60 tysięcy funtów, Polak będzie musiał jeszcze... dopłacić.

W aukcji banknotu o numerze AA01 444444 wzięło udział łącznie 21 chętnych, którzy przebili cenę wyjściową wynoszącą 1 funta aż 136 razy. Przy zamknięciu internetowej licytacji na liczniku widniała astronomiczna kwota 60100 funtów. Problem z wypłatą tak dużej sumy pojawił się dopiero wtedy, gdy minął okres rozliczenia się nabywcy z polskim sprzedawcą. Wszystko okazało się bowiem oszustwem albo... wyjątkową niefrasobliwością.

ebay aukcja pięć funtów

Fotografia: eBay.co.uk

A mogło być tak pięknie

Według portalu bankier.pl przy próbach kontaktu Piotra Sobczuka z osobą, która jako ostatnia podała największą kwotę, ta tłumaczyła, że wpisując do okienka proponowaną sumę deklarowanych pieniędzy, jaką jest w stanie zapłacić za banknot, pomyliła się i podała za dużo zer. Kupującemu chodziło o 60, ale na pewno nie tysięcy.

Teraz swoich praw Sobczuk musi dociekać przez eBay. Jeżeli nie uda mu się udowodnić oszustwa, za wystawienie jedynej w swojej rodzaju pięciofuntówki i rekordową wartość, która padła w ostatecznym rozrachunku, internetowy serwis obłoży go prowizją wynoszącą aż 250 funtów, czyli - w przeliczeniu - około 1200 złotych.

Dla chętnych na ponowny zakup są dobre wieści. Mężczyzna wystawił polimerowy banknot ponownie, ale już nie jako licytację. Kolekcjonerski przedmiot można dostać klikając opcję "kup teraz", co powinno odstraszyć internetowych oszustów i dać szansę tym, którzy naprawdę mają ochotę stać się posiadaczem wyjątkowych pięciu funtów z podobizną brytyjskiej królowej i Winstona Churchilla. Cóż... mądry Polak po szkodzie.

pięć funtów aukcja ebay

Fotografia: ebay.co.uk

Czy warto kupić wystawioną przez Polaka pięciofuntówkę?