16.05.2016 13:40

Najbardziej tajemnicza książka 2016 roku

„Małe eksperymenty ze szczęściem. Sekretny dziennik Hendrika Groena lat 83 i ¼” to fenomen literacki, którego autor nie chce się ujawnić. Książka ukazała się w Holandii w czerwcu 2014 roku i przez 30 tygodni utrzymywała się na szczytach list bestsellerów.

Najbardziej tajemnicza książka 2016 roku

fotografia: materiały prasowe

Mieszkaniec amsterdamskiego domu spokojnej starości, Hendrik Groen, w krótkich, błyskotliwych wpisach komentuje rok ze swojego życia. Już na wstępie zaznacza, że  chociaż jest osobą znaną z dobrego wychowania, na stronach dziennika wcale nie zamierza być poprawny.

Nie ma dla niego tematów tabu, pisze bez cenzury, szczerze i otwarcie. O sobie i współmieszkańcach. O codzienności staruszków – jedzeniu, rozrywkach, najmodniejszych wózkach inwalidzkich, wizytach u wypalonego zawodowo protetyka. O sprawach poważnych – niedołężności, eutanazji, śmierci, samotności. I o miłości, którą przeżywa o pięćdziesiąt lat za późno. Oryginalne poczucie humoru Hendrika i jego zgryźliwość zachwyciły holenderskich czytelników i krytyków.

Holenderscy dziennikarze przeprowadzili śledztwo, próbując odkryć, kto tak naprawdę jest autorem błyskotliwego dziennika. Prawdziwy mieszkaniec domu starców? A może ktoś znacznie młodszy? Niewiele udało się ustalić. Jedyne, co wiadomo o Hendriku Groenie, to to, że zanim ukazała się książka, swoje zapiski publikował w formie bloga na stronie internetowej „Torpedo Magazine”. Potem pojawiła się propozycja Wydawnictwa Meulenhoff, by wydać dziennik drukiem.

W styczniu tego roku do księgarń trafiła druga część diariusza. Mimo sukcesu sam Groen nigdy nie pokazał się publicznie. O swojej książce mówi tylko, że „ani jedno zdanie nie jest kłamstwem, chociaż nie każde słowo jest prawdziwe”. To czas Hendrika Groena. Osiemdziesięciotrzylatka, który w domu spokojnej starości zakłada stowarzyszenie Sta-Ży (Stary, ale Jeszcze Żywy), jest inicjatorem ośrodkowej afery WikiLeaks, kupuje swój pierwszy skuter i, jak stwierdza już na początku dziennika, nie lubi staruszków − całego tego dreptania z balkonikami, zniecierpliwienia bez powodu, wiecznego narzekania, ciasteczek do herbaty, wzdychania i stękania. Przygotujcie się na jazdę bez trzymanki!

Książka będzie do wygrania w porannej audycji Weroniki Wawrzkowicz "Śniadanie do Łóżka" codziennie do piątku 20.05.

eksp

fotografia: materiały prasowe

Komentarze