22.08.2016 16:00

Tydzień Płyty w Radiu ZET Chilli "Freetown Sound"

Trzeci, solowy album Blood Orange, czyli Devonté Hynesa "Freetown Sound" to bardzo różnorodny brzmieniowo projekt, na którym nie brak również wielu osobistych przemyśleń artysty.

Tydzień Płyty w Radiu ZET Chilli "Freetown Sound"

fot. materiały prasowe

Ukrywający się pod pseudonimem Blood Orange Devonté Hynes,zanim rozpoczął solową karierę, pisał i produkował dla Britney Spears czy Kylie Minogue, pracował też z Chemical Brothers, FKA Twigs, Florence Welch i Arctic Monkeys Aleksem Turnerem.

Jego muzyka to mieszanka pop (niektórzy określają go jako "baroque pop"), soul i funk z tamtej epoki kapitalnie zremake'owany i przepisany na współczesne brzmienia zmysłowego wręcz onirycznego, przede wszystkim oryginalnego r'n'b. Ale nie tylko, bo słychać tu też echa hip-hopu, jazzu, nawet psychodeli.

Jak mówi sam Devonté: “właśnie ukończyłem album o moim życiu, moim wychowaniu, byciu czarnym w Anglii, byciu czarnym w Ameryce… mojej przeprowadzce do tego kraju w wieku 21 lat, w tym samym wieku, w którym moja mama wyprowadziła się z Guyany do Londynu, a mój ojciec ze Sierra Leone do Londynu. Tytuł ‘Freetown Sound’ zaczerpnąłem od nazwy Freetown- miejsca gdzie urodził się mój ojciec.”

Hynes od lat udowadnia, że jest wszechstronnym muzykiem, eksperymentującym z najróżniejszymi gatunkami muzycznymi. "Freetown Sound" to szczególnie osobista i trochę polityczna płyta, a autor mierzy się na niej z tematami takimi jak rasa, religia, seks, dyskryminacja.

Komentarze