15.02.2017 14:33

Ktoś zostawił ten dziwny przedmiot w sali kinowej po premierze "Ciemniejszej strony Greya"

Australijczycy mają specyficzne poczucie humoru. Bo tylko tak można uzasadnić obecność warzywnego rekwizytu w tym specyficznym kontekście.

"Ciemniejsza strona Greya"

Fotografia: materiały promocyjne

Od 7 lutego 2017 roku widzowie na całym świecie cieszą swe oczy filmem "Ciemniejsza strona Greya". Entuzjazm u fanów książkowej serii o milionerze, który lubuje się w seksualnych fantazjach, od tamtej pory sięga zenitu.

Obsługa multipleksu Hayden Orpheum Picture Palace w Sydney doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Jednak z takim znaleziskiem, pozostawionym po seansie filmowym, pracownicy tego kina jeszcze nie mieli do czynienia.

"

Ten niezręczny moment, gdy znajdujesz ogórek na sali po projekcji - brzmi podpis pod zdjęciem umieszczonym na fanpage'u kina. "

O tym nietypowym "skarbie" napisał na swoich łamach portal Mashable.com. Chociaż "Ciemniejsza strona Greya" zdobywa niemal same niepochlebne recenzje, wydaje się, że kupujący bilety na film nic sobie z tego nie robią. Ale jak widać, obraz wyświetlany jedynie w dwóch wymiarach, starają się zrekompensować za pomocą przynoszonych ze sobą gadżetów.

Ciemniejsza strona Greya ogórek w kinie

Fotografia: Facebook.com/orpheum.cremorne

I śmieszne, i straszne

Odkrycie skomentował sam zastępca dyrektora generalnego kina, Alex Temesvári. Według jego relacji historia z ogórkiem jest całkowicie prawdziwa, o czym może poświadczyć, wykluczając jednocześnie typowe zagranie marketingowe. Choć trzeba przyznać, że taka promocja "kontrowersyjnego" filmu byłaby strzałem w dziesiątkę.

"

Z ręką na sercu przyznaję, że [ogórek] faktycznie został znaleziony po nocnym pokazie dla studentów "Ciemniejszej strony..." w poniedziałek wieczorem (właściwie przez mnie!). W przeciwnym razie przypisałbym sobie autorstwo tego promocyjnego chwytu. Obawiam się jednak, że nie jesteśmy AŻ TAK pomysłowi - napisał Temesvári w mailu do redakcji serwisu Mashable.com. "

Jednak internauci nie mogą się nadziwić, jak to możliwe, że to podłużne warzywo znalazło się na jednym z siedzeń w kinowej sali. Komentarze nie pozostawiają złudzeń, że nie podnieśliby tego ogórka za żadne pieniądze. Natomiast podziwiają autora zdjęcia za odwagę.

kadr z filmu Ciemniejsza strona Greya

Fotografia: Giphy.com