14.04.2017 12:49

Naukowcy wyjaśniają, skąd u psów wzięła się przepraszająca mina. Ma dla nich olbrzymie znaczenie

Ten widok zna każdy właściciel czworonogów, ale nie wszyscy wiedzą, skąd psy znają tę psychologiczną sztuczkę.

smutna mina psa

Fotografia: Pixabay.com

Trudno znaleźć machające ogonem i szczekające zwierzę, które przez całe swoje życie zachowywało się wzorowo. Przeważnie nawet bardzo dobrze ułożone i kulturalne pieski wcześniej czy później dadzą się ponieść dzikim instynktom i pójdą na całość. Wynikiem tego są często pogryzione buty lub kapcie, zjedzone mięso z kuchennego stołu albo wytarzanie się w błocie. Po nawet najcięższym występku wystarczy jedno charakterystyczne spojrzenie i cała złość znika.

Jak podaje strona NYmag.com, wyjaśnienie tego zachowania jest bardziej złożone, niż to może się wydawać. Pochylona głowa, położone uczy i duże, smutne oczy to według biologa Nathana Lentsa ewolucyjny spadek po przodkach. Tę specyficzną minę u psów nazywa "ukłonem skruchy", który stanowił dla czworonogów istotny element przetrwania i to na długo przed ich udomowieniem.

winny pies

Fotografia: Giphy.com

Jak rzut ręcznikiem o ring

Zwierzęcy behawioryści stwierdzili, że bliscy krewni psów - wilki, przyjmują tę pozę, gdy zrobią coś, co przez większość stada jest uważane za "towarzysko nieakceptowalne" (na przykład w momencie zbyt bolesnego kąsania pozostałych członków watahy w trakcie zabawy). Aby więc wrócić do łask grupy, winny przewinienia osobnik musi wykonać "ukłon skruchy" by pokazać, że nie stanowi już zagrożenia.

"

Bystrzy obserwatorzy zwierzęcych zachowań szybko zauważą, że przepraszająca mina nie ma nic wspólnego z poczuciem winy, ale jest to raczej postawa oznaczająca uległość. I to się zgadza. Działania związane z "przepraszającym ukłonem" pojawiają się wtedy, gdy wilk chce zaznaczyć poddanie się dominującemu osobnikowi o wyższej randze. Głowa jest wtedy nisko zwieszona nad ziemią, wilk przestaje dyszeć lub uśmiecha się, unika kontaktu wzrokowego, a ogon umieszcza między tylnymi łapami - mówi Lents cytowany przez stronę Psychologytoday.com. "

Dla udomowionego psa przywódcą stada jest jego właściciel. Zwierzęta te bardzo cenią harmonijną integrację w grupie, a każde zaniedbanie więzi lub izolacja jest dla nich bardzo bolesna. Przyjęcie postury zwanej "ukłonem skruchy" jest dla nich sposobem zapewnienia opiekuna, że nadal są między nimi przyjazne stosunki.

uległość u wilków

Fotografia: East News

Jaki jest twój stosunek do psów?