17.02.2017 11:19

Próbował umówić się na randkę w staroświecki sposób. Reakcje kobiet są bezcenne

W dzisiejszych czasach zaproszenie kobiety na randkę wcale nie jest takie oczywiste. 

Eksperyment Toma Greavesa

Fotografia: www.youtube.com

W dobie Tindera i Facebooka umówienie się na randkę w tradycyjny sposób, a więc "twarzą w twarz", jest już praktycznie niespotykane. Wystarczy przecież tylko kilka klików, aby zaproponować randkę osobie, do której po kryjomu wzdychamy albo takiej, której nawet nigdy nie poznaliśmy. To szybkie i co najważniejsze, bezstresowe. A gdyby tak powrócić do korzeni? 

Aktor Tom Greaves nie chciał już dłużej umawiać się na randki online. Postanowił więc sprawdzić, jak na propozycję bliższego poznania zareagują kompletnie mu obce kobiety, które spotka przechadzając się po ulicach Londynu. Jak stwierdził już na początku, jest to dość stresujące zadanie. 

"

Czy chciałabyś pójść ze mną na drinka? - zapytał Tom Greaves spotkaną kobietę.  "

"

Czy chciałabyś pójść ze mną na randkę? - zapytał kolejną.  "

Odpowiedzi? Cóż, dość konkretne. Jedna z kobiet choć powiedziała "nie", nie chcąc sprawić aktorowi przykrości, szybko zaznaczyła, że jest "w porządku". Inna nie zatrzymując się nawet poinformowała, że ma chłopaka. Kolejna nawet nie chciała go wysłuchać, rzucając krótkie "śpieszę się". Choć niektóre kobiety były zainteresowane rozmową z aktorem, żadna z nich nie umówiła się z nim na randkę. 

Zaproszenie kobiety na randkę wcale nie jest takie proste

Zaproszenie kobiety na randkę wcale nie jest takie proste 

Fotografia: www.youtube.com

"Zbyt prawdziwe"

Przeprowadzony eksperyment jasno pokazuje, że chyba trochę zapomnieliśmy, jak to jest poznawać nowe osoby w prawdziwym, realnym świecie i że wciąż obawiamy się kontaktu "twarzą w twarz". To doświadczenie dla wielu jest bardzo stresujące. Nie tylko dla osób, które próbują nawiązać kontakt, ale i dla tych, którzy na zaczepkę muszą odpowiedzieć.

Jedna z kobiet, która w chwili, gdy aktor zaprosił ją na drinka czytała akurat książkę, stwierdziła, że był dla niej zbyt realistyczny. Jak podkreśliła, bardzo ją zaskoczył. Jej zdaniem, o wiele lepiej byłoby, gdyby mężczyzna zaczął rozmowę od zwykłych pytań typu "Jak ci mija dzień?", czy "Jaką książkę czytasz?". Cóż, widząc jak zakończył się eksperyment, chyba właśnie odpowiedni dobór słów jest kluczem do sukcesu.