12.07.2016 10:22

Dzięki tym sposobom, nasze brwi zawsze będą wyglądać fantastycznie

Brwi tworzą ramy twarzy, więc warto zadbać nie tylko o ich kształt, ale też kolor i stylizację. 

Cara Delevingne

Fotografia: East News

W latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych modne były super cienkie brwi. Wyskubując włoski i zostawiając milimetrowe kreski myślałyśmy, że doda to nam urody. Teraz cienkie brwi uznawane są za błąd makijażowy, który szczególnie się tępić. Jeśli nasze brwi wciąż żyją w epoce nastoletniej Britney Spears i Christiny Aguilery, czas je zapuścić, a następnie okiełznać. Jeżeli jednak nie popełniłyśmy zbrodni na brwiach łatwiej nam będzie sprawić, by dobrze wyglądały. Wystarczy wtedy fachowo podejść do tematu ich stylizacji i zaopatrzyć się w narzędzia pomagające nabrać im odpowiednich kształtów.

Wiele z nas traktuje brwi po macoszemu. W końcu to tylko kilka włosów, którym i tak nie nadajemy jakiegoś szczególnego koloru, zawsze wyglądają tak samo i nie wymagają poświęcania zbyt dużej uwagi. To błędne myślenie, które negatywnie wpływa na wizerunek.
 Brak brwi lub zbyt jasne włoski pozostawiają twarz bez wyrazu, a źle dobrany kształt optycznie dodaje kilogramów. Niejedna z nas na pewno widziała też brwi nadmiernie opadające, które dają mylne wrażenie smutnej twarzy, albo te o zbyt ostrym i uniesionym łuku – wtedy wyglądamy na poważnie zdenerwowane, czy maksymalnie uniesione, dające wrażenie zdziwionej twarzy.

Akcesoria do brwi

Istnieje kilka technik nadawania odpowiedniego kształtu brwiom. Można pobawić się w geometrię i za pomocą długich patyczków wyznaczać kąty, które pokażą nam granice brwi. I tak przykładając długą wykałaczkę bądź pędzelek prostopadle od skrzydełka nosa do wewnętrznej granicy brwi określimy jej początek (możemy zaznaczyć go kredką do oczu), a następnie od skrzydełka nosa w kierunku do kącika oka – wyznaczamy zewnętrzną granicę brwi. Tę również zaznaczmy kreską. Teraz czas na załamanie łuku - jeżeli nasze brwi mają go posiadać, należy przyłożyć pędzelek do punktu, który jest końcem zewnętrznej linii tęczówki oka. W tym miejscu nasz łuk powinien być najwyższy.

Lily Collins

Fotografia: East News

Jeżeli nie potrafimy poradzić sobie z wytyczaniem granic brwi, możemy użyć specjalnych szablonów. Są do kupienia w każdej drogerii, a w zestawie znajdziemy co najmniej trzy kształty do dopasowania. W sieci również można znaleźć szablony do wydrukowania, tyle tylko, że te należy jeszcze precyzyjnie wyciąć. Wybieramy ten, który jest najbardziej zbliżony do obecnego kształtu naszych brwi, bądź takiego, który chcemy uzyskać. Przykładamy go do łuku i wypełniamy cieniem o wiele ciemniejszym od naszych naturalnych brwi. Odkładamy szablon i sprawdzamy, czy odrysowanie wyszło tak, jak tego chcieliśmy i czy dobrze czujemy się w tym kształcie. Jeśli nie, poprawiamy, albo wybieramy inny szablon i znowu odrysowujemy. Dopiero, gdy uzyskamy pożądany kształt, bierzemy ostrą pęsetę o ściętej końcówce i wyrywamy niepomalowane włoski.

Stylizacja brwi

Kiedy pozbyłyśmy się już niechcianych włosków i nadałyśmy brwiom mniej więcej pożądany kształt, czas zatroszczyć się o gęstość i wyrównanie ewentualnych błędów. Tu mamy bardzo duże pole manewru, ponieważ kosmetyków kolorowych do brwi jest naprawdę wiele. Możemy wybierać spośród produktów tradycyjnych jak kredki, bardziej pudrowych, czyli cieni do brwi, tych o stałej konsystencji, czy kosmetyków w formie żelu i maskary do brwi. Czym się różnią i jak ich używać?

Komentarze