15.06.2016 16:09

Ten wyjątkowy niebieski olejek niebawem zastąpi olej arganowy

Jest gęsty, ciemnoniebieski i ma wiele właściwości, które pomagają zwalczyć często spotykane problemy skórne.

Blue Tansy

Fotografia: Pinterest

Blue Tansy - ta tajemniczo brzmiąca nazwa to angielskie określenie dla wrotyczu marokańskiego, określanego również niebieskim rumiankiem. Ten niepozorny, żółto-musztardowy kwiat z rodziny astrowatych jest trujący w przypadku spożycia, jednak zastosowany w kosmetyce i medycynie przynosi ulgę wielu schorzeniom i problemom skórnym. Na liście składników kosmetyków (INCI) będzie ukrywał się pod nazwą Tanacetum annuum.

Roślina ta występuje tylko w Maroku i temu krajowi zawdzięcza swoją nazwę. Może być mylony z wrotyczem pospolitym, występującym na polskich polach i łąkach, ale to zupełnie inna roślina o odmiennych właściwościach. Sam fakt, że roślina naturalnie występuje tylko w jednym kraju na świecie, czyni go ekskluzywnym komponentem. 

Właściwości Blue Tansy

Najcenniejszy w kwiecie jest niebieski olejek, którego ciepłe i słodkie nuty wykorzystywane są nie tylko w farmacji czy pielęgnacji urody, ale także aromaterapii i wśród perfumiarzy. Wytwarza się go w procesie destylacji parą wodną. Nazwę zawdzięcza również azulenom - naturalnym komponentom chemicznym, obecnym w olejku i odpowiadającym za jego niebieską barwę. Najwięcej jest w nim chamazulenu, który posiada właściwości łagodzące i przeciwzapalne.

Blue Tansy jest świetnym antyoksydantem, działa przeciwzapalnie, przeciwgrzybicznie i tonizująco. Sięgają po niego producenci preparatów przeznaczonych dla osób chorych na łuszczycę czy egzemę. Niebieski rumianek znajduje także zastosowanie w kosmetykach łagodzących poparzenia słoneczne. Powinny się go jednak wystrzegać kobiety w ciąży, ponieważ powoduje zaburzenia hormonalne i może zadziałać poronnie. Co więcej, jego maksymalne wykorzystanie w kosmetyku nie może przekraczać 5%. 

Blue Tansy w kosmetykach

Chociaż w Polsce trudno jest znaleźć kosmetyki z tym składnikiem, nie jest to niemożliwe. Niestety, żaden rodzimy producent nie sięgnął jeszcze po ten składnik, a szkoda. Być może wtedy byłby bardziej rozpowszechniony w naszym kraju. Tym bardziej, że reaguje na problemy skórne, z którymi mamy często do czynienia. 

Komentarze